MUGA | Ashima Shiraishi
Dokument wychodzący poza dominującą konwencję filmu wspinaczkowego. Jego narratorką jest Ashima Shiraishi, to wspinaczka, która w pewnym momencie znalazła się za sprawą swoich nastoletnich przejść na szczycie wspinaczkowej popularności. Była mistrzynią świata juniorów (zarówno w boulderingu, jak i prowadzeniu!) w latach 2015-2017, swoją pierwszą drogę 9a pokonała w wieku 13 lat i za chwilę podwyższyła poprzeczkę prowadząc Ciudad de Dios 9a/9a+ w Santa Linya w 2015 roku, jako pierwsza osiągnęła kobiecy poziom 8C w boulderingu, przechodząc Event Horizon na Mount Hei (Japonia) w 2016 roku. Teraz ma 24 lata i pewnie jest już część wspinaczy nawet nie znających jej postaci.
Ale film nie jest o Amerykance, która dziś ma 24 lat, lecz o filozofii wspinania. I choć jesteśmy na boulderach w Ticiono, i tamtejsze skały są elementem narracji to w gruncie żarzy miejsce akcji nie jest ważne. Wspinanie ma stać się drogą do osiągnięcia stanu medytacyjnego w Japonii nazywanego muga ( „nie-umysłu”, „nie-ja”):
Gdy granice między jaźnią a skałą się zatracają, (Ashima) wkracza w mugę, stan liminalny wolny od przywiązań, oczekiwań i pragnień. Tutaj znajduje przestrzeń nie tylko do wspinaczki, ale po prostu do bycia.
REKLAMA