„Sintonia” – kobieca wielowyciągówka w Brazylii
Spis treści
Pięcioosobowy kobiecy zespół wytyczył 800-metrową drogę na ścianie Pedra Baiana w brazylijskim stanie Minas Gerais. Linia, nazwana Sintonia (5.13+?, 800 m, 22 wyciągi), to, jak podają autorki, pierwszy big wall otwarty w Brazylii przez wyłącznie kobiecą ekipę. W skład zespołu wchodziły: Brazylijki Gisely Ferraz, Danielle Pinto i Julia Trojan, Francuzka Laura Pineau oraz Amerykanka Miya Tsudome.

***
Pomysł wyszedł od Pineau, dla której było to marzenie od lat. Po roku wspinania i podróżowania po Yosemite (m.in. pierwsze kobiece przejście Triple Crown poniżej 24 godzin) postanowiła przyjechać do Brazylii, nauczyć się portugalskiego i zmierzyć się z wytyczeniem nowej drogi:
Wielkie wyzwania, te trochę przerażające, zawsze w szczególny sposób mnie przyciągały.
Pierwszym krokiem było skompletowanie zespołu. Do Ferraz — doświadczonej w big wallach i wspinaczce alpejskiej, mieszkającej na stałe w USA — oraz Tsudome, z którą Pineau wspinała się wcześniej w Yosemite, dołączyły instruktorka wspinaczki i nauczycielka jogi Pinto oraz inżynierka mechaniczka na urlopie naukowym Trojan. Nie wspinały się wcześniej razem, Pineau pisze:
Postanowiłyśmy nauczyć się pracować jako zespół, otwierając 800-metrową drogę. Co mogło pójść nie tak?

Pedro Paulo)
Dziewczyny za cel wybrały ściany Pedra Baiana znajdujące się 20 km na południowy wschód od bardziej znanego rejonu Pedra Riscada, pomiędzy miastami Itabirinha i Nova Belem. Masyw znajduje się na prywatnych gruntach należących do plantatorów kawy. Jest rzadko odwiedzany, na najbardziej imponującej wschodniej ścianie odnotowano dotychczas dwie drogi:
- Sangue Latino (8b), Edemilson Padilha, Valdesir Machado, Willian Lacerda, Horacio Gratton i Wagner Borges, 2016;
- Runnel Vision (8a A0), Mike „Twid” Turner, James Taylor, Rob Johnson, 2019.
Poszukiwanie linii i otwarcie drogi
Pierwsze podejście do linii nie było udane, zespół po dwóch wyciągach natrafił na gładką płytę, która nie dawała szans na przejście. Dopiero dzięki rozpoznaniu dronem terenu po prawej znalazły filar z systemem rys w dolnej części i headwallem powyżej.
Praca ruszyła 2 sierpnia. Pierwszy wyciąg poprowadziła Pinto, kolejne dwa Ferraz, w tym trudny offwidth. Droga biegnie zróżnicowanym terenem: rysami, filarami, płytami i przewieszeniem w headwallu. Na wysokości ósmego wyciągu ekipa dotarła do dużej półki, na której założyła obóz.
Groźny lot Pineau
Podczas haczenia nowego terenu dziewczyny korzystały z lokalnych haków zwanych Negócinho, brazylijskiego odpowiednika skyhooka. Piątego dnia, wysoko na headwallu, po pięciu godzinach pracy wyczerpana i odwodniona Pineau wisiała wysoko nad ostatnim punktem, na jednym Negócinho. Gdy odchyliła się do tyłu, żeby zajrzeć za przewieszenie, hak puścił:
I nagle poleciałam. Głową w dół. Spadałam z wiertarką, młotkiem i całym sprzętem do wiercenia. To był najbardziej przerażający lot w moim życiu.
Przez kilka sekund nie mogła złapać oddechu; asekurujące niżej Tsudome i Trojan zastanawiały się, czy nie trzeba będzie rozpoczynać akcji ratunkowej. Szczęśliwie skończyło się tylko na strachu.
Na szczyt
Do finałowego ataku ekipa ruszyła 20 sierpnia o czwartej rano. Pinto i Trojan poszły przodem, otwierając kolejne wyciągi, podczas gdy Ferraz, Tsudome i Pineau pracowały nad dziewiątym; potem zespół połączył się i dziewczyny kontynuowały razem. Na płytach w górnej części trudno było ocenić, ile jeszcze zostało. Dzięki informacji z drona Pedro Paulo wiedziały, że od szczytu dzielą je już tylko dwa wyciągi. Ostatecznie cała piątka zameldowała się na szczycie Pedra Baiana o 16:30 tego samego dnia.
Drogę dziewczyny nazwały Sintonia, co po portugalsku oznacza „harmonia”, „współbrzmienie”. Zdaniem Pineau nazwa oddaje przede wszystkim istotę współpracy:
Dotarcie na szczyt wymagało znacznie więcej niż siły i wytrzymałości. Musiałyśmy odnaleźć harmonię między sobą, zaufać sobie nawzajem i nauczyć się poruszać w zgraniu ze skałą, ścianą i z warunkami, które zmieniały się cały czas.
22-wyciągowa droga ma ok. 800 metrów długości. W ścianie zespół spędził łącznie około 15 dni. Dziewczyny przeszły klasycznie większość wyciągów, znajdując trudności do 5.12a/7a+. Nie były w stanie przejść klasycznie siedmiu, a ich trudności oceniają na okolice stopnia 5.13+, co, jak pisze Laura:
…jest dobrym pretekstem do powrotu.
Źródła: Go Outside, IG Laura Pineau
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA