„Shumaq Warmi” – nowa droga na Chacraraju Oeste w Cordillera Blanca
Spis treści
11 września Raymond Eckland (USA), Josué Sánchez (Peru) i Jon Zerain (Kraj Basków/Peru) stanęli na wierzchołku Chacraraju Oeste (6108 m) w peruwiańskiej Cordillera Blanca. Powstała biegnąca na południowej ścianie góry 850-metrowa Shumaq Warmi (WI4+, M5, 90°, ED VI).

Trudny Chacraraju
Chacraraju to szczyt z dwoma wierzchołkami: wyższym zachodnim (6108 m) i wschodnim (6001 m). Strome ściany, ogromne nawisy szczytowe i duże zagrożenia obiektywne sprawiają, że uchodzi on za jeden z najtrudniejszych sześciotysięczników Andów. W latach 50. XX wieku uważano go za najtrudniejszy niezdobyty szczyt Peru.
Pierwsze wejście na wierzchołek zachodni zrealizowała 31 lipca 1956 roku francuska wyprawa kierowana przez Lionela Terraya. Zespół wszedł ścianą i granią północno-wschodnią, a pokonanie ostatnich 800 m przewyższenia zajęło mu 11 dni wspinaczki realizowanej techniką oblężniczą. Terray zaliczał to wejście do najcięższych w swoim życiu.
Wierzchołek wschodni zdobyto dopiero w 1962 roku. Był to wtedy ostatni niezdobyty sześciotysięcznik Cordillera Blanca. Do dziś najłatwiejsze drogi na Chacraraju mają wycenę ED lub ED+, a wiele zespołów wycofuje się przed szczytowymi nawisami.

Shumaq Warmi
Sánchez i Zerain poznali się rok wcześniej na Tocllaraju. Ich znajomość umocniła się podczas wspinania w rejonie Hatunmachay, gdzie spotkali Ecklanda. Sánchez próbował już wcześniej tej linii z innym partnerem, ale zespół pokonał tylko jej początkową część. Trójka zdecydowała się spróbować w tym roku.
Ścianę atakowano w warunkach zimowych, przy dużej ilości świeżego śniegu, lodu. Sánchez relacjonuje:
Przez pierwsze 2 dni pogoda karała nas jak rzadko kiedy.
Dotarcie pod ścianę zajęło 8 godzin. Następnego dnia wyruszyli o 4:00. Pokonali szczelinę brzeżną i po pokonaniu śnieżnego pola (80°) weszli w eksponowany i delikatny teren mikstowy (M5), wyprowadzający do żlebu. Wyżej musieli sprężać się ze względu na spadające kamienie. Dotarli do pierwszego cruxa: 70-metrowej ściany lodowej WI4+, gdzie złapała ich noc.
Z trudności wyszli o 20:30. Byli wyczerpani, ale teren był na tyle stromy, że przez 2 godziny szukali miejsca na biwak. W końcu znaleźli niewielkie zagłębienie w serakach na wysokości ok. 5900 m. Tam spędzili noc w improwizowanym biwaku (mogli jedynie siedzieć):
Ta 2. noc zapewniła nam pamiętny odpoczynek trwający zaledwie 1–2 godziny.
11 września o 4:00 ruszyli w stronę wierzchołka. Po drodze niebo w końcu się przejaśniło i zespół oglądał spektakularny wschód słońca. Po pokonaniu ostatniego kluczowego odcinka M5 wspinacze o 10:15 wyszli na ramię szczytowe. Półtorej godziny później stanęli na głównym wierzchołku Chacraraju Oeste. Ze szczytu zespół zjechał 13 zjazdami, przeplatanymi krótkimi odcinkami schodzenia.

Autorzy opisują Shumaq Warmi jako techniczną drogę, na której trudności nie odpuszczają. Zawiera odcinki o nachyleniu 60–70°, bardzo eksponowane partie mikstowe do M5 oraz 2 wyjątkowe wyciągi czysto lodowe dochodzące do 90°, w tym kluczowy, ok. 70-metrowy wyciąg WI4+. Nazwa drogi, Shumaq Warmi, oznacza w języku keczua „piękna kobieta”. Wzięła się stąd, że o świcie, w drodze na szczyt, Eckland dostrzegł w śniegu formację przypominającą twarz kobiety.
Źródła: Josué Sánchez (Instagram), Explorersweb
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA