Jacek Paweł Czech, Szymon Kita i Aleksandra Kita chcą zdobyć dziewiczym Gasherbrum VI (ok. 7000 m) w Karakorum. Kilka dni temu wycofali się z 5605 m po niemal 20 godzinach akcji. Wygląda na to, że już niedługo ruszą do kolejnego, i zapewne ostatniego na tej wyprawie, ataku w innej części ściany.

***
Po nieudanej próbie w ścianie południowo-wschodniej zespół przeniósł się na lewą część masywu i w nowym terenie założył depozyt. Relację z tego wyjścia Jacek Czech przekazał za pośrednictwem Fundacji Jerzego Kukuczki:
Wróciliśmy. 14 godzin dzikiego terenu, lawirowanie między lawinami, trudności do IV. 9 godzin do góry, 600 m przewyższenia, 5 godzin do BC. Liny wyniesione. Rano jeszcze na lodowcu rozwaliła mi się SCARPA, więc noga marzła, a w słońcu mokła. Wieczorem sypał śnieg. Przygotowany zjazd. Jak Bóg da, czwarta próba do szczytu będzie rozłożona na 3 dni.
Atak szczytowy ma zostać rozłożony na trzy dni. Zespół poinformował, że ostateczną próbę zdobycia wierzchołka podejmie nocą, a w sobotę — niezależnie od wyniku — planuje zejść ze ściany do bazy:
Jesteśmy zmęczeni, choć wyrestowaliśmy 3 dni. Chcemy ostatecznie wyjść dziś w nocy. W sobotę, niezależnie od wyniku, planujemy już schodzić ze ściany do BC. Oby się udało. Jesteśmy już słabi, ale będziemy walczyć. Proszę o modlitwę. Pozdro z Bogiym.
Gasherbrum VI to jedyny niezdobyty główny szczyt masywu Gasherbrumów. Dla Jacka Czecha to druga wyprawa na tę górę — o pierwszej próbie w tym sezonie oraz o historii dotychczasowych ataków pisaliśmy w poprzednim materiale. Będziemy śledzić losy wyprawy i informować o wyniku decydującego wyjścia.
Źródła: IG Jacek Paweł Czech
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA