Jacek Paweł Czech, Szymon Kita i Aleksandra Kita zamierzali zdobyć dziewiczy Gasherbrum VI (ok. 7000 m) w Karakorum. Kolejny atak zatrzymał się na skalnym żandarmie na wysokości ok. 6050 m. Zespół przebytą przez siebie linię nazwał In Memory Artur Hajzer.

***
Wyprawa była kierowana przez Jacka Czecha, który z Gasherbrumem VI mierzył się już w 2019 roku. Tym razem zespół podjął dwie zaawansowane próby zdobycia szczytu. W pierwszej, która miała miejsce na początku września, Polacy podjęli próbę przejścia z prawej strony. Po 20-godzinnej akcji, ze względu na kruszyznę, wycofali się z wysokości 5605 m.

Ostatnia próba została przeprowadzona z lewej strony wspomnianego skalnego żandarma. Jacek opisuje ją w ten sposób:
12 września wraz z Olą i Szymonem Kitą, po sześciu solidnych dniach działań w ścianie — obserwacji, wycofów i wspinania w różnych odstępach czasu — udało nam się poprowadzić nową drogę w masywie Gasherbruma VI. Drogę nazwaliśmy In Memory Artur Hajzer, ku pamięci mojego kolegi Artura, który wprowadził mnie w góry wysokie. Droga biegnie lewą stroną kazalnicy do jej szczytu, czyli do Żandarma 6200 m n.p.m. — ostatniej skalnej formacji przed śnieżną granią opadającą ze wschodniego wierzchołka.
Dziękuję bardzo za kibicowanie, modlitwy w intencji naszej wyprawy oraz za wpłaty na rzecz porzuconych i chorych dzieci w Kenii. Środki uzyskane z tej zbiórki chcę w całości przekazać na Fundację Help Furaha, aby pomóc w budowie ośrodka rehabilitacyjnego dla dzieci w Afryce.
Artur Hajzer (1962–2013), w środowisku znany jako „Słoń”, był jednym z najbardziej doświadczonych polskich himalaistów i postacią łączącą pokolenie „złotej ery” himalaizmu z młodszymi wspinaczami. W latach 80. wspólnie z Jerzym Kukuczką poprowadził nowe drogi m.in. na Manaslu i Shisha Pangmę oraz dokonał pierwszego zimowego wejścia na Annapurnę. W 1989 roku zorganizował i przeprowadził słynną akcję ratunkową po Andrzeja Marciniaka spod przełęczy Lho La, uznawaną za jedną z najbardziej heroicznych w historii gór. Poza wspinaniem dał się poznać jako przedsiębiorca — razem z Januszem Majerem tworzył marki Alpinus i HiMountain.
Po latach wrócił w góry wysokie jako pomysłodawca i szef programu „Polski Himalaizm Zimowy 2010–2015″. W 2012 roku kierował wyprawą, która dokonała pierwszego zimowego wejścia na Gasherbrum I. Rok później, 7 lipca 2013 roku, zginął na tej samej górze — spadł Kuluarem Japońskim podczas wycofywania się w złej pogodzie z wysokości 7600 m. Więcej o „Słoniu” pisaliśmy w poświęconym mu tekście.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA