Kanada: nocna akcja ratunkowa z użyciem dronów na Stawamus Chief
W nocy z 10 na 11 września ekipa Squamish Search and Rescue przeprowadziła nietypową akcję ratunkową na Stawamus Chief w Squamish w Kolumbii Brytyjskiej. Wspinacz utknął na wąskiej, około 25-centymetrowej półce jakieś 77 metrów nad ziemią, na drodze Alaska Highway (5.11d, 5 wyciągów). Był wpięty do stanowiska, ale nie miał ze sobą liny.
Zamiast klasycznej akcji linowej albo użycia długiej liny ze śmigłowca (niemożliwej ze względu na porę dnia) ratownicy sięgnęli po dwa drony. Pierwszy oświetlał ścianę reflektorem i dawał podgląd miejsca z lotu ptaka. Drugi najpierw dostarczył wspinaczowi cienką linkę, do której ekipa na dole przywiązała czołówkę i kurtkę, by mógł się ogrzać. Następnie dowiązano linę do zjazdu, po jej wyciągnięciu wspinacz sam zjechał ze ściany.
Dustin Wales, koordynator programu dronowego SSAR, powiedział, że zespół przez dwa lata szkolił pilotów i przygotowywał procedury właśnie na takie sytuacje — brakowało tylko okazji, by je sprawdzić w praktyce. To prawdopodobnie pierwszy znany przypadek dostarczenia liny uwięzionemu wspinaczowi przy użyciu dwóch dronów.
Użycie dronów w akcjach ratunkowych w górach, także tych najwyższych, zdarzało się już dużo wcześniej. Warto wspomnieć choćby niepoślednią rolę drona pilotowanego przez Bartka Bargiela, podczas akcji ratunkowej na Broad Peaku.
W ubiegłym roku TOPR przeprowadził akcję na Rysach, w której przy pomocy drona nie tylko zlokalizowano i skomunikowano się z poszkodowanym, ale dostarczono mu radiotelefon i pakiety grzewcze.
Źródła: Outside Online
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA