Namiastka „Silence” w Val Daone… Testują Adam Ondra i Stefano Ghisolfi
Po zaawansowanych próbach na Silence 9c Willa Bosiego, na najsłynniejszy ekstrem świata zamierza uderzyć w tym sezonie Stefano Ghsolfi. Tymczasem namiastkę mega drogi Włoch znalazł z Adamem Ondrą w Val Daone. Jeden z ruchów na boulderowej nowości to lustrzane odbicie tego z flatangerowego Silence…
***
Wspólna sesja Stefano i Adama to przede wszystkim świetna zabawa, Czech opisuje ją na swoim profilu między innymi tak:
Przekonałem Stefano do wizyty w sektorze, bo zamierza wspiąć się na Silence, na którym znajduje się ruch do góry nogami. Pomyślałem, że kruks na Wywh 8B jest „właściwie taki sam”. Zrobił boulder bardzo szybko.

Trudniejszą wersją Wywh jest Enjoy the Silence 8B+ (nazwa zapożyczona z piosenki Depeche Mode), którego pierwsze przejście zrobił Ondra (patrz film u góry). Trzeba przyznać, że wygląda naprawdę hardo. A co ciekawe, w górnej partii panowie znów trafili na ruch rodem z Silence.
Jest wreszcie i trzecia część układanki, jeszcze niezrobiona, Adam Ondra:
Wersja z siedzenia ma już nazwę – Double Silence, ponieważ są na niej dwie sekwencje w stylu Silence.

***
Silence, FA Adam Ondra, Flatanger, 2017
Fenomen na skalę światową, bo pierwsze anonsowane 9c na świecie. Punkt odniesienia dla kolejnych tak mocnych dróg (dziś istnieje na świecie już pięć linii wycenionych na 9c). Adam Ondra poprowadził Silence we wrześniu 2017 roku. Powstało 45-metrowe monstrum pokonujące strop jaskini Hanshelleren, ze słynną już trikową sekwencją w rysie. Pomimo dziewięciu lat od narodzin, droga wciąż nie doczekała się powtórzenia.
Wydaje się, że największe szanse na powtórzenie mają Will Bosi i właśnie Stefano Ghisolfi. Szkot swoją szychtę w jaskini już odbył, patrz: Z norweskiego frontu: Will Bosi odblokowuje kluczowe miejsce na „Silence” 9c.
Pisał:
Po około dwudziestu sesjach i dwóch wizytach udało mi się w końcu przejść boulderowy crux, szczerze mówiąc – to jeden z najtrudniejszych boulderów, jaki w życiu robiłem.
Mimo że to tylko mały kawałek całej drogi, wydaje się ogromnym kamieniem milowym, a cała linia wydaje się teraz możliwa do zrobienia. Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie. Będę próbował dalej!
Tymczasem Włoch dopiero planuje tegoroczną wizytę w Norwegii. A właściwie powrót, bo z trudnościami Silence mierzył po raz pierwszy w jeszcze 2022 roku:
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA