Rekordowe przejścia z liną na świecie: sportowy top w stylu RP
Spis treści
W kwietniu tego roku pisaliśmy o rekordowych przejściach skalnych na świecie. Od tamtego czasu doszły dwa prowadzenia z najwyższej półki. Do Amerykanki Brooke Raboutou, która jako pierwsza kobieta pokonała trudności 9b+, dołączyły Janja Garnbret i Laura Rogora – ta druga dała czadu, pokonując drogę w iście sprinterskim tempie, niespełna po sześciu dniach prób!

***
Wśród mężczyzn status quo
Wśród rekordowych męskich przejść od ostatniego podsumowania nic się nie zmieniło. Wciąż mamy na świecie pięć dróg wycenionych na 9c – każda wyszła spod szpona innego wspinacza i żadna jak dotąd nie została powtórzona.

5x 9c:
- Silence, FA Adam Ondra, Flatanger, 2017
- DNA, FA Sébastien Bouin, Gorges du Verdon, 2022
- B.I.G., FA Jakob Schubert, Flatanger, 2023
- Duality of Man, FA Sean Bailey, Dry Canyon (Góry Whetstone, USA), 2025. TUTAJ więcej szczegółów.
- Café Colombia, FA Jorge Diaz-Rullo, Margalef, 2026

Niewykluczone, że coś w tej statystyce wreszcie drgnie. Do Flatanger wybiera się bowiem Stefano Ghisolfi – na celowniku Włocha niezmienne, od lat, Silence. Z drogą w tym sezonie mierzył się też, bez sukcesu, Szkot Will Bossi.
Właśnie we Flatanger bilans istniejących drog 9c próbował podbić niedawno Seb Bouin. Francuz wymyślił sobie monstrualnych rozmiarów projekt o nazwie Movementum, ale wiadomo – takie ekstremy wymagają czasu.
Włoska sprinterka
Co innego wśród kobiet. Tu mamy w statystyce wyraźną zmianę. Na przestrzeni zaledwie kilku miesięcy aż dwie kobiety wspięły się na poziom 9b+. Przypomnijmy, jako pierwsza tak trudną drogę poprowadziła w kwietniu ubiegłego roku Brooke Raboutou. Amerykanka wybrała krótki, palczasty ekstrem Stefano Ghisolfiego w rejonie Drena – Excalibur.

W czerwcu tego roku do Brooke dołączyła Janja Garnbret. Słowenka wspięła się na Bibliographie Alexa Megosa w Ceüse, realizując projekt, który zapoczątkowała jeszcze w 2024 roku.

I wreszcie dochodzimy do Laury Rogory. Włoszka, podobnie jak Garnbret, wybrała Bibliographie. Tyle że poradziła sobie z drogą w ciągu jednego wyjazdu, ba, w niespełna tydzień! Laura przyzwyczaiła nas do sprinterskiego tempa, w jakim pokonuje drogi, i to takie z dziewiątką na przedzie. A jednak przejście 9b+ w tak krótkim czasie to z pewnością nowy jakościowy rekord – nie tylko wśród kobiet, ale i mężczyzn.
Włoszka na swoim profilu napisała:
Kiedy pierwszy raz przyjechałam do Céüse, nie miałam pojęcia, czego się spodziewać. Nigdy wcześniej nie robiłam tak trudnej drogi, ale od razu poczułam się na niej dobrze. To, co miało być dwudniową wyprawą rozpoznawczą, przerodziło się w misję prowadzenia i jakimś cudem marzenie stało się rzeczywistością w ciągu zaledwie 6 dni pracy.
Na pytanie, jak blisko była swojego limitu, prowadząc drogę, odpowiedziała (za Planet Mountain):
Trudno powiedzieć – adrenalina podczas wspinania sprawia, że masz wrażenie, że nie wkładasz w to aż takiego wysiłku. Jednak środkowy kruks był naprawdę trudny, w poprzednich dniach spadłam z niego kilka razy. Kiedy po raz pierwszy go pokonałam, wiedziałam, że mam szansę. Udało mi się zregenerować i gładko poszło już do samego topu. Szczerze, gdybym spadła wyżej, nie wiem, czy byłabym w stanie pokonać ten kruks ponownie, w następnej próbie czy w kolejnych dniach.
Zobaczcie komentarze pod wpisem Laury, poniżej tylko kilka z nich:
Adam Ondra: Nie jestem zaskoczony, ale wciąż wydaje się to szalone!! Najszybciej zrobione 9b+ w historii🔥
Stefano Ghisolfi: Szaleństwo, ale proszę, przestań sprawiać, że wyglądamy na początkujących😂
Michaela Kiersch: najbardziej imponujące przejście kobiece w historii sportowego wspinania?
Seb Bouin: tak, najszybciej zrobione 9b+ w historii, gratulacje🎊
Brooke Raboutou: imponujące!! Gratulacje!!
Chris Sharma: gratulacje. Laura, jesteś niesamowita!🙌🔥
Przyłączamy się do gratulacji!
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA