„Indian Face” E9 6c: 40 lat i tylko 10 przejść. Ostatnie należy do Rachel Pearce
Tym razem kapitalny news z tradowego podwórka. Rachel Pearce powtórzyła legendarne Indian Face E9 6c na Clogwyn Du’r Arddu. „Dla mnie to prawdopodobnie najbardziej ikoniczna droga w Walii” – napisała. I trudno się nie zgodzić. Do Brytyjki należy pierwsze przejście kobiece. Klasa!

***
Indian Face to symbol wyspiarskiego tradu. Sława, legenda, droga horror. Otworzył ją jesienią 1986 roku Johnny Daves. Grubo ponad czterdzieści metrów technicznego wspinania ze skąpą, w zasadzie iluzoryczną, asekuracją skutecznie odstraszało chętnych do powtórzeń. Liczby mówią wszystko. Mimo upływu czterech dekad drogę poprowadziło zaledwie dziewięcioro wspinaczy, licząc Rachel Pearce, jedyną kobietę w tym gronie.
Z archiwum, Johnny Daves i opowieść o Indian Face:
Piotrek Wyciślik przy okazji przejścia Dave’a MacLeoda, który wspiął się na Indian Face jako czwarty, szesnaście lat temu, pisał: „Śmiało można stwierdzić, że dla wspinania tradycyjnego Indian Face jest tym samym, czym Action Directe dla wspinania sportowego”.
Na filmie Dave MacLeod:
Złota dziesiątka na Indian Face:
1. Johnny Dawes, 4 października 1986
2. Nick Dixon(1994)
4. Neil Gresham (1994)
4. Dave MacLeod(2010)
5. James McHaffie (2013)
6. Calum Muskett (2013)
7. George Ullrich (2013)
8. Angus Kille 2018
9. Morus Sanderson (2023)
10. Rachel Pearce (2026)
Rachel Pearce była świadkiem przejścia Morusa Sandersa, i nie ukrywa, że rodak zrobił na niej ogromne wrażenie. Tym bardziej, że ostatnie sześć metrów było mokre, co w przypadku tak czujnej i psychicznej drogi, ma ogromne znaczenie.
Rachel:
Morus jest niezwykłym i bardzo utalentowanym człowiekiem, i to nie tylko wspinaczkowo. Choć może to zabrzmieć dziwnie, przeszedł tę drogę z ogromną lekkością, wyglądał jak ktoś, kto spaceruje sobie po terenie E3.
Z kolei sam Sanders, tak wspomina moment, kiedy stał w kruksie, a przed sobą miał jeszcze sześć metrów mokrego terenu:
(…)W tym momencie byłem już całkowicie zdeterminowany, a upadek z pewnością nie wchodził w grę, więc starałem się osuszyć dłońmi kolejne stopnie. Wreszcie, z bijącym sercem, zacząłem niepewnie piąć się w górę. Chwilę później chwyciłem się klamy – zadowolony, ale też świadomy, że zatańczyłem ze śmiercią.
Więcej o historii Indian Face i jego autorze z okazji 35-letnia powstania drogi pisał Piotr Korczak: 35 lat temu Johnny Dawes przeszedł „Indian Face” E9 6c.
***

Swoje pierwsze E9 6c Rachel Pearce poprowadziła dwa lata temu. Wspięła się na Olwen na ścianie The Painted Wall w Rhoscolyn (północna Walia). Linia ma mieszaną asekurację – haki i kości. I jest dość ryzykowna, lot w dolnej części może mieć poważne konsekwencje (duży run out między hakami i pierwszą w miarę dobrą asekuracją z kości). Charakteru drodze dodaje fakt, że kluczowe miejsce znajduje się na końcu. Więcej TUTAJ.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA