24 lipca tego roku Iris Bielli pokonała drogę Zahir (8b+, 300 m) na Wendenstöcke (Alpy Berneńskie, Szwajcaria). Włoszka poprowadziła wszystkie wyciągi, a za partnera od liny miała swojego tatę Matteo. Kapitalne przejście!

***
To zdecydowanie jedno z najlepszych kobiecych przejść wielowyciągowych. Sama droga jest głośnym klasykiem, wytyczonym między 1996 a 2004 przez Szwajcarów Iwana Wolfa i Guntera Habersattera. Pierwsze przejście klasyczne obaj zrobili w 2006 roku. Linia jest trudna technicznie i wymagająca mentalnie ze względu na duże run outy.
Iris:
Teraz, kiedy myślę o tym szalonym dniu – ekstremalnym wysiłku, bólu w rękach i stopach, chwilach, gdy zbaczałam z drogi, próbując wrócić na właściwą linię – uświadamiam sobie, że najbardziej zaskoczyło mnie to, że nie było ani jednego momentu, w którym bałam się porażki.
22-letnia Włoszka zrobiła jednodniowe przejście, wystartowała w drogę o 8.00, a o 21.00 była już na dole pod ścianą. Poprowadziła komplet wyciągów, w sumie osiem. Poza kluczowymi trzecim (8b+) i siódmym (7b+), wszystkie wciągnęła onsajtem.

O najtrudniejszej długości (8b+) Iris pisze między innymi tak (za Planet Mountain):
Spoglądam w górę na trzeci wyciąg, najtrudniejszy 8b+, i zauważał, że są na nim powieszone ekspresy. Cieszę się. Wiem, że dzięki temu zaoszczędzę energię. Wspinam się wolno, studiuję uważnie ruchy. Z niemal obsesyjną precyzją zaznaczam każdy pojedynczy chwyt, który może mi się przydać (jako chwyt lub stopień), zamieniając ten kawałek skały w pergamin. Na ścianie, niczym hieroglify namalowane kredą, pojawiają się malutkie, bolesne chwyty. Staram się z nimi zaprzyjaźnić, delikatnie je czyszcząc, żeby poprawić tarcie. W ten sposób docieram do łańcucha. Proszę mojego tatę, by mnie opuścił, po czym zwijam się na małej, zjeżdżającej półce i pozwalając palcom odpocząć, odtwarzam w pamięci sekwencję ruchów.
Ostatecznie Włoszka robi ten wyciąg w drugiej próbie. Podobnie w drugiej wstawce pada wyciąg 7b+.

***
Iris Bielli wspina się mniej więcej od ośmiu lat, wcześniej uprawiała gimnastykę artystyczną. Od 2024 roku jest członkinią słynnego klubu Ragni di Lecco. Ma w dorobku przynajmniej kilka świetnych przejść górskich. Jednym z cenniejszych jest z pewnością pierwsze klasyczne przejście w zespole z Matteo Della Bordellą nowej drogi na południowej ścianie Marmolady – Madre roccia (8b, 900 m) w 2023 roku. W kolejnym sezonie powtórzyła głośny tradowy klasyk Prinzip Hoffnung 8b/b+ Beata Kammerlandera w Vorarlbergu. W tym roku zrobiła życiowe przejście sportowe – l lupo perde il pelo ma non il vizio 8c+ w rejonie Sasso Pelo.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA