Po intensywnej i udanej działalności w wąwozie Serra da Leba Mateusz Urbańczyk, Krzysztof Królas i Adam Bielecki przenieśli się pod Lupupę, największą ścianę w Angoli, nazywaną przez miejscowych Cambandua.

***
Na ścianie istniały dotychczas zaledwie dwie drogi: Bare Wrestling (6b, 500 m) Alexa Honnolda oraz wytyczona przez Mateusza i Krzysztofa podczas poprzedniej wyprawy Selva em Chamas (6b+, 530 m).
Polski zespół wybrał wyraźną linię kominów i rys, przecinająca lewą część ściany od podstawy aż po jej szczyt. Wspinaczka była realizowana w stylu ground-up. O szczegółach czterodniowej akcji tak pisze Mateusz:
Zaczynamy wspinaczkę w stylu ground-up, przygotowani na kilka dni działania. Początkowo zakładaliśmy przejście drogi w jednym ciągu, jednak ze względu na problemy logistyczne zaczynamy późno. Pierwszego dnia poręczujemy dwa wyciągi i śpimy pod startem drogi. Dwa kolejne biwaki spędzamy już w ścianie, w hamakach.
Tak powstaje Grande Fuga 6c, 315 m. Droga oferuje przygodowe wspinanie bardzo ciekawym systemem kominów, prowadzących częściowo wewnątrz góry. Nie brakuje walki z wegetacją ani holowania ciężkich worów ze sprzętem. Kluczowy wyciąg prowadzi wymagającą, 30-metrową przerysą. Działamy z wiertarką, osadzając łącznie 20 boltów w miejscach, w których założenie własnej asekuracji jest niemożliwe. Wyposażamy również wszystkie stanowiska i przygotowujemy kompletną linię zjazdów.
Cała akcja zajmuje nam cztery dni. Kluczowy wyciąg za 6c pokonujemy w drugiej próbie, natomiast wszystkie pozostałe przechodzimy w stylu OS.

Wyprawa odbywa się na zaproszenie Climbing Angola, inicjatywy działającej na rzecz promocji Angoli jako kierunku wspinaczkowego, ochrony tamtejszych rejonów skalnych oraz utrzymywania dróg i punktów asekuracyjnych w dobrym stanie.
Źródło: IG PZA
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA