Tragedia w Karakorum. Nie żyje Jaroslav Bánský
Czeski alpinizm ma w tych dniach swoją czarną serię. Zaledwie wczoraj informowaliśmy o tragedii na Mont Blanc, a dzisiaj przyszła z Pakistanu wiadomość o śmierci świetnego alpinisty Jaroslava Bánský’ego.
***
Jaroslav, wspólnie ze Zdeněkiem Hákiem i Radoslavem Grohem, realizował wyprawę do Pakistanu, której głównym celem był Masherbrum (7821 m). Ich ekspedycja, pod hasłem Ski And Climb Virgin Summit, miała być połączeniem alpinizmu eksploracyjnego ze skialpinizmu.

W ramach aklimatyzacji przed celem głównym alpiniści wybrali się na dziewiczy Biarchedi I (6810 m). Wyruszyli z obozu pod szczytem Laila na lodowcu Gondogoro (4150 m) i przez cztery dni naprzemiennie poruszali się na nartach lub wspinali się. Ostatnią część wspinaczki ukończyli bez nart w trudnym, mikstowym terenie do M5.

Na szczyt dotarli 6 lipca o 9:32 czasu lokalnego. Po zejściu do ostatniego biwaku zjechali na nartach z lodowca Yermanendu niemal do obozu bazowego pod Masherbrumem. W sumie pokonali 3100 m przewyższenia, przeszli około 40 kilometrów, a najstromszy odcinek zjazdu miał nachylenie do 50 stopni.
Nie znamy szczegółów tragicznego zdarzenia. O śmierci alpinisty poinformował agencję ČTK przyjaciel rodziny Libor Dušek. Informację potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak czytamy na profilu firmy HUDY wypadek miał nastąpić podczas próby wejścia na kolejny wierzchołek masywu: Biarchedi II.

46-letni Bánský miał na koncie m.in. trawers Kangchung Shar (2021), wejście na dziwiczy Chumbu (ok. 6853 m), wejście na Muchu Chhish (7453 m), w 2024 roku najwyższy niezdobyty (a dostępny) szczyt na świecie. Pochodzący z Karkonoszy alpinista był także ratownikiem górskim.
Źródło: lezec.cz
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA