Świetny zjazd, ale i tragiczne wieści z Alp: nie żyje Thierry Calmont partner narciarski Anny Tybor
Spis treści
Anna Tybor opublikowała niedawno poruszający wpis, w którym opisuje jedną z najpiękniejszych linii minionego sezonu – Triple Couloir na Flammes de Pierre, oraz wspomina swojego partnera górskiego, świetnego skialpinistę i instruktora Thierry’ego Calmonta, z którym dokonała tego zjazdu, a który zmarł w tym miesiącu.
***
O Potrójnym Kuluarze Polska skialpinistka mówi:
To była jedna z najpiękniejszych linii całego sezonu, jeden z naszych wspólnych zjazdów w kwietniu. A że linia była tak piękna, techniczna i dzika postanowiliśmy wstrzymać się z publikacją tej informacji na koniec sezonu. Niestety Thierry już tego nie opublikuje…

Wyjątkowa, bardzo techniczna linia, z fragmentami wspinaczkowymi (zaznaczone na zielono), z dala od tłumów i w pięknym otoczeniu. Czyli taka, jakie oboje – Ania i Thierry Calmont – lubili. Ania Tybor:
Niestety pogoda się zepsuła na zjazd. Już pod koniec podejścia przyszły chmury, więc nawet nie włączyliśmy kamerki, ale udało nam się zjechać całą linię. Tylko w niezbyt przyjemnych warunkach.
Dlatego obiecali sobie, że wrócą w przyszłym sezonie.
Niestety ten dzień nigdy nie nadejdzie.
Mieliśmy to samo podejście do gór – szukaliśmy pięknych linii zjazdowych, dzikich miejsc i niezapomnianych przygód z dala od tłumów.
Będzie mi brakowało tych naszych wspólnych, górskich dni Thierry… Dziękuję Ci za tę przygodę oraz wszystkie wspólne wspomnienia. Mam nadzieję, że gdziekolwiek teraz jesteś, góry są jeszcze piękniejsze, mniej perfekcyjne, a możliwości zjazdów nieskończone.
Do zobaczenia gdzieś za horyzontem.

Thierry Calmont

Anię i Thierry’ego łączyła pasja do ekstremalnego narciarstwa, eksplorowania stromych linii i ambitnych zjazdów w najbardziej wymagających rejonach Alp. Calmont był świetnym skialpinistą oraz instruktorem, od lat związanym ze środowiskiem alpinistycznym w rejonie masywu Mont Blanc. Działał aktywnie w lokalnym klubie górskim w Sallanches, gdzie między innymi organizował szkolenia wspinaczkowe.

W ostatnich miesiącach regularnie pojawiał się u boku Anny Tybor podczas ambitnych projektów narciarskich w Alpach. To właśnie z nim Polka zrealizowała między innymi zjazd słynnym Couloir du Diable z Aiguille du Diable.
Przyczyną wypadku był najprawdopodobniej zsuw z ciepłego śniegu. Thierry upadł, a następnie zsunął się nie mogąc się zatrzymać. Poniżej był wielki serak, z którego spadł i dalej runął przez całą ścianę aż do jej podnóża.
źródła: Anna Tybor, Club Alpin Français de Sallanches
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA