Sungsu Lee: mistrz boulderowej formy na kultowej drodze „Dreamcatcher 9a
Fajnie, że najlepsi boulderowcy świata chwytają czasem za linę, najlepiej jeśli celują w jakiś wielki klasyk – taki jak na przykład Dreamcatcher 9a. Na taki cenny kąsek zapracował sobie ostatnio Koreańczyk Sungsu Lee.
***
„Wow, to było dla mnie ogromne wyzwanie! To musiała być magia ostatniego dnia” – pisze Sungsu. Z drogą uporał się po siedmiu pracowitych sesjach. Mówimy oczywiście o jednej z najsłynniejszych sportowych linii na świecie. To wizytówka Cacodemon Boulder w Squamish, obili ją Chris Sharma i Sonnie Trotter, a pierwsze przejście zrobił Sharma w 2005 roku. Na drugie trzeba było czekać cztery lata, trafiło do Kanadyjczyka Seana McColla. Na liście powtórzeń są też dwa kobiece nazwiska: Paige Claassen i Michaela Kiersch.
Z archiwum, Chris Sharma i Dreamcatcher:
I teraz najważniejsze, Sungsu Lee to zawodnik z absolutnego boulderowego topu. Ma w swoim dorobku masę ekstremalnych problemów różnej maści – przechodzi krótkie i dłuższe formy, a także rasowe highballe (w tym między innymi Lucid Dreaming 8C i The Process 8C+, oba na Grandpa Peabody w Buttermilks).
Lee ma też dwa bouldery 9A, znów – co trzeba podkreślić, zupełnie różne w charakterze. W 2025 roku powtórzył wzorcowy w swej prostocie problem Burden of Dreams w Lappnor (najsłynniejsze 9A, pierwsze na świecie – TUTAJ więcej o zmaganiach Koreańczyka, pamiętny dab i powtórka przejścia), w 2026 dołożył długi jak na standardy boulderowe Alphane w Chironico.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA