World Climbing Series Praga 2026: znamy półfinalistów. W prowadzeniu wystartowali Polacy
Spis treści
- Bouldering mężczyzn — Anraku po czwarte złoto z rzędu?
- Bouldering kobiet — Moroni jedyna z kompletem
- Prowadzenie — Anraku jedyny z topem, ale nie pierwszy
- Polacy w prowadzeniu
- Program
Praga przejęła pałeczkę po Madrycie. Po dwóch dniach kwalifikacji World Climbing Series Prague 2026 znamy komplet półfinalistów w boulderingu i prowadzeniu, a o medale zawodnicy powalczą w weekend. W prowadzeniu wystartowała dwójka Polaków.

***
Bouldering mężczyzn — Anraku po czwarte złoto z rzędu?
Pierwszy dzień zawodów w Pradze otworzyły kwalifikacje boulderowe mężczyzn. Tuż po trzecim pod rząd złotym starcie w Alcobendas pod Madrytem Sorato Anraku pokazał, że forma nie spada. Z Koreańczykiem Dohyunem Lee podzielił się prowadzeniem w pierwszej rundzie.
Po nierównym początku sezonu odżył Niemiec Lucas Trandafir, który po 10. lokacie w Keqiao i 31. w Bernie oraz pominięciu Madrytu, w Pradze awansował z piątego miejsca. Przyznał, że mimo fatalnie przespanej nocy i kłopotów z koncentracją zdołał przebrnąć przez rundę, a celem na sezon pozostaje wejście do finału. Tę samą piątą pozycję zajął — z racji podziału 101 zawodników na dwie grupy — Francuz Mejdi Schalck.
Do formy wrócił też były mistrz Europy, Austriak Nicolai Uznik, który w Bernie i Madrycie odpadał już na kwalifikacjach. Tym razem wspinał się, jak sam mówił, swobodniej i bardziej skupiony na sobie, co dało mu dziewiąte miejsce, wspólne z Kanadyjczyk Oscarem Baudrandem.
Wszyscy zawodnicy z podium z Madrytu zakwalifikowali się do półfinału: Anraku jako pierwszy, Amerykanin Colin Duffy jedenasty, a Francuz Samuel Richard piętnasty. Najwyżej z Francuzów uplasował się Max Bertone — trzeci, ex aequo z Japończykiem Rei Kawamatą.
Bouldering kobiet — Moroni jedyna z kompletem
Kwalifikacje boulderowe kobiet dały zatopować wielu zawodniczkom. Przynajmniej jeden top zaliczyły wszystkie startujące aż do 41. miejsca. Najlepiej wspinała się Włoszka Camilla Moroni — tę fazę zawodów skończyła jako jedyna z kompletem pięciu topów i maksymalnym wynikiem 125 punktów.
Moroni przyznała, że runda była łatwa, ale cieszy ją własna forma. Dodała, że wiedziała, iż musi zaliczyć wszystko i zrobić to szybko — kolejne zawodniczki wracały do strefy startowej już po minucie, więc było jasne, że problemy są proste.
W drugiej grupie liderką została zwyciężczyni sprzed tygodnia z Madrytu, Brytyjka Erin McNeice z wynikiem 124,9 pkt. Komplet pięciu topów zaliczyła też jej koleżanka z reprezentacji Zoe Peetermans, dla której był to najwyższy w karierze awans do półfinału (dziewiąta pozycja, ex aequo z Australijką Oceanią Mackenzie i Francuzką Lily Abriat).
Japonia wprowadziła do półfinału wszystkie sześć zawodniczek, w tym cztery w pierwszej siódemce: Futaba Ito i Miho Nonaka były trzecie, Mao Nakamura piąta, a wicemistrzyni z Madrytu Melody Sekikawa siódma. Na tej samej pozycji uplasowała się Amerykanka Annie Sanders.
W ostatniej grupie awansujących, na 23. miejscu, zmieściła się Francuzka Oriane Bertone. Obok niej do półfinału dostały się także Abriat i Zélia Avezou.
Prowadzenie — Anraku jedyny z topem, ale nie pierwszy
U mężczyzn było ciekawie. Jako jedyny na pierwszej drodze eliminacyjnej zatopował Sorato Anraku. Mimo to nie zakończył rundy na pierwszym miejscu. Najwyżej sklasyfikowany został Indonezyjczyk Putra Tri Ramadani, a Anraku był drugi. Pierwszą piątkę uzupełnili Hiszpan Alberto Ginés López (3.), Japończyk Neo Suzuki (4.) oraz Giovanni Placci, który ex aequo z Satone Yoshidą zajął piąte miejsce.
Placci nie krył zadowolenia z występu, opowiadając o świetnym przejściu pierwszej drogi (był na niej drugi) i nieco luźniejszej drugiej próbie, gdy awans miał już w kieszeni. Włoch zachwycał się też atmosferą Pragi — porównał ją do mistrzostw świata i przyznał, że obecność takich postaci jak Adam Ondra czy Jakob Schubert sprawia, iż czuje zaszczyt rywalizacji u ich boku. W półfinale rzeczywiście zmierzy się z oboma: Schubert był dziesiąty, a Ondra trzynasty. Do stawki dołączył też młodszy brat Giovanniego, Ernesto, który uplasował się na 22. pozycji.
Awans wywalczył również aktualny mistrz świata w prowadzeniu Dohyun Lee, klasyfikowany na 15. miejscu, a wraz z nim koledzy z reprezentacji Korei Hyunseung Noh i Kibeom Kwon. Dwa ostatnie miejsca premiowane półfinałem przypadły Niemcom — Sebastianowi Halenke (23.) i Yannickowi Flohé (24.).
U kobiet topów było więcej. Po dwa zaliczyły Amerykanka Annie Sanders i Koreanka Chaehyun Seo, dzieląc się prowadzeniem. Po jednym dorzuciły Lucka Rakovec (Słowenia), Aleksandra Totkova (Bułgaria), Lynn Van Der Meer (Holandia), Ella Fisher (USA) i Jessica Pilz (Austria) — wszystkie awansowały.
Do półfinału dostała się też wracająca po kontuzji Brytyjka Molly Thompson-Smith (16.), a ostatnie, 24. miejsce premiowane awansem zajęła Austriaczka Mattea Pötzi.
Polacy w prowadzeniu
W kwalifikacjach prowadza — jedynej konkurencji, w której wystartowali Polacy — rywalizowało 76 zawodników, a do półfinału awansowało 24. Biało-czerwoni zatrzymali się na etapie kwalifikacji. Jakub Ziętek został sklasyfikowany na 47. miejscu (25+ na pierwszej drodze, 24+ na drugiej), a Piotr Niżnik zajął 48. (25+ oraz 24). Dla pierwszego to wyrównanie dotychczasowego najlepszego wyniku w pucharze świata (Villars 2021), a dla drugiego to najlepsza pozycja w karierze w tej rangi zawodach.
Program
Rywalizacja w Pradze trwa. Medale w boulderingu mężczyzn zostaną rozdane w piątek 5 czerwca, w boulderingu kobiet w sobotę, a półfinały i finały prowadzenia zamkną zawody w niedzielę 7 czerwca.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA