Młody Pepa Šindel sięga po „The Clash of the Titans” 9b
Pepa Šindel powtórzył The Clash of the Titans 9b w rejonie Götterwandl (Nassereith). To pierwsza tak mocna droga na koncie osiemnastolatka.
***
Przejście tak trudnej linii było w przypadku Pepy kwestią czasu. Czech jest niesamowicie waleczny, jego skalne podboje śledzimy od dobrych kilku lat. Poprowadził już kilkanaście dróg 9a i dwie 9a+ (Modified na Franken i Chiropterę w Sulovie). Teraz zbiera gratulacje od najlepszych, bo Clash of the Titans to osiągnięcie z gatunku extreme, nie byle jaka droga, do tego pokonana tylko przez trzech wspinaczy (licząc Pepę).
Pepa na swoim profilu:
Koniec niesamowitej podróży. Pięć wyjazdów na przestrzeni dwóch sezonów i ponad pięćdziesiąt lotów z ostatniego trudnego ruchu, i w końcu udało mi się wpiąć do łańcucha. Moment, którego nigdy nie zapomnę.

Kilka słów o Clash of the Titans. Otworzył ją w 2017 roku Alex Megos, wyceniając ją na 9a+. Linia składa się z dwóch partii, pierwsza w okolicach 8b+/8c prowadzi do słabego resta, potem następuje kluczowa sekwencja – kluczowa partia to około 10 siłowych ruchów w okolicach boulderowego 8A+ lub 8B, po małych chwytach.
Pierwsze powtórzenie padło dopiero w 2023, postarał się o nie Jakob Schubert. Austriak nie miał wątpliwości, że wspina się po czymś wyraźnie trudniejszym niż 9a+, a jego odczucia potwierdził Stefano Ghisolfi, który spróbował przechwytów na drodze. Werdykt? Wycena idzie w górę – na 9b. Opinię Jakoba możemy uznać za pewnik, to w końcu jeden z najlepszych wspinaczy na świecie, któremu zdarzało się, i to przynajmniej kilka razy, przeceniać ekstremy w dół. Po przejściu mówił:
Generalnie uważam, że w ostatnich latach jesteśmy świadkami pewnego rodzaju inflacji w wycenianiu sportowych dróg. I myślę, że obowiązkiem każdego, kto przechodzi wiele bardzo trudnych linii, jest wyrażenie swojej szczerej opinii. Dlatego w przeszłości przeceniłem trochę dróg. I z tego samego powodu teraz proponuję podniesienie wyceny The Clash of the Titans.
Do Pepy należy dopiero trzecie przejście tyrolskiej linii. Wcześniej poprowadził także Jaturnę 9a, która dzieli start z tytułową drogą. Na swoim profilu Czech pisze między innymi:
Po raz pierwszy wstawiłem się w drogę zeszłego lata, była moją kandydatką na pierwsze 9b. Nie mogłem zrobić wtedy większości ruchów w kruksie, ale wiedziałem już, ze na nią wrócę. I tak zrobiłem – trzy kolejne wizyty w tamtym sezonie. Z każdą kolejną byłem bliższy przejścia, ale za każdym razem zatrzymywał mnie ostatni trudny ruch z podchwytu(…).
Młody Pepa pewnie podąża śladami swojego idola, Adam Ondry. Ma świadomość, że może zajść naprawdę wysoko. Trzymamy kciuki za kolejne popisowe przejścia!
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA