Sorato Anraku pisze historię. Piąte złoto z rzędu w boulderingu!
Spis treści
Sorato Anraku nie przerywa fenomenalnej passy. Japończyk wygrał finał boulderingu World Climbing Series w Innsbrucku, odnosząc jako pierwszy zawodnik w historii piąte zwycięstwo z rzędu w tej konkurencji.

***
19-letni Japończyk wygrał wszystkie cztery dotychczasowe zawody boulderowe w tym sezonie – w Keqiao, Bernie, Alcobendas i Pradze. Zwycięstwo w Innsbrucku oczywiście gwarantuje mu triumf w końcowej klasyfikacji i przedłuża marzenie o realizacji idealnego sezonu (6 zwycięstw na 6 startów). Anraku musi już teraz zwyciężyć „tylko” w Salt Lake City w październiku. Do tej pory taki sezon miała tylko jedna zawodniczka – Janja Garnbret. Było to w 2019 roku, Słowenka wygrała wtedy też mistrzostwa świata.
Półfinał: komplet topów Anraku
Do finału Anraku awansował w wielkim stylu, jako jedyny zawodnik zaliczył wszystkie cztery baldy półfinału. Skończył rundę z wynikiem 99,7 punktu (dwa flesze). Do półfinału weszło jeszcze jego dwóch kolegów z reprezentacji. Drugi był Rei Kawamata (84,9 pkt), a czwarty Amagasa Sohta (84,7 pkt). Japończyków rozdzielił Brytyjczyk Maximillian Milne.
Piąte miejsce w półfinale zajął Dohyun Lee z Korei Południowej (84,1 pkt), szósty był Hannes Van Duysen z Belgii (74,9 pkt). Do finału awansowali jeszcze Chon Jongwon z Korei Południowej (siódme miejsce, 69,3 pkt – to już 29. finał boulderowy w jego karierze) oraz Francuz Sam Avezou, który zakwalifikował się do finału z ósmej pozycji z takim samym wynikiem.
Chon Jongwon, najstarszy z finalistów i wyjątkowy showman po półfinale żartował:
Jestem tarciowym zawodnikiem. Mam w rękach dobre tarcie, więc tego typu problemy to moja mocna strona. Dziś chyba to Sticky Boy Sorato jest najlepszy, ale zaraz po nim jestem ja. Teraz jesteśmy obaj w finale, stare kontra nowe – zwykle nowe jest lepsze, ale dam z siebie wszystko… klasyka jest wieczna. Robię, co mogę.
Finał: idealne show aż do czwórki
Finał męski, w przeciwieństwie do wczorajszych finałów kobiet, w których mieliśmy znikomą liczbę topów (tylko 4) i walkę o zony, zrealizował wszystkie założenia boulderowego sportowego widowiska. Panowie zaprezentowali nam masę nieskrywanych emocji, efektowne końcówki, realizowane także w ostatnich sekundach. To świetne show poniosło także znającą się na rzeczy publiczność w Innsbrucku.
W finale startujący na końcu Anraku kontrolował zawody. Flesze na jedynce i trójce, zrobiona pod presją po 11 próbach dwójka (balecik po paczkach na płycie zakończony skokiem) pokazały, że Sticky Boy nie traci swoich magicznych mocy.
Tytułowe show zapewniali także pozostali zawodnicy finałów, walcząc, błądząc, odnajdując właściwe patenty i tracąc siły. Szkoda jedynie, że ostatni bald wypadł z rywalizacji i nie zobaczyliśmy nawet rozwiązania dojścia do zony. Musieliśmy się zadowolić efektownymi zbliżeniami paznokci wciskanych w szczeliny i zsuwaniem się dłoni zawodników po śliskich strukturach. Jednak sam bald nie wniósł nic do końcowej punktacji.
Srebro i drugi w karierze medal zdobył Rei Kawamata z wynikiem 59,3 punktu. 22-letni Japończyk stał na podium po raz pierwszy w Salt Lake City w 2022 roku.
Brąz przypadł Dohyunowi Lee z Korei Południowej, który uzyskał dokładnie tyle samo punktów (59,3) – o niższej pozycji zadecydowała większa liczba prób potrzebnych do zaliczenia zon. To trzecie podium Lee w tym sezonie, które umocniło go na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej.
Wyniki finałów:
- Sorato Anraku (JPN) – 74,0
- Rei Kawamata (JPN) – 59,3
- Dohyun Lee (KOR) – 59,3
- Sam Avezou (FRA) – 49,9
- Jongwon Chon (KOR) – 49,8
- Hannes Van Duysen (BEL) – 44,6
- Sohta Amagasa (JPN) – 43,5
- Maximillian Milne (GBR) – 34,4
Co dalej?
World Climbing Series w Innsbrucku trwa. Dzisiaj rozgrywane są kwalifikacje kobiet i mężczyzn w prowadzeniu. A zobaczymy w nich wspomnianą Janję Garnbret. Przypomnijmy, że Słowenka pauzowała ze względu na potrzebę realizacji ważniejszego celu: Janja Garnbret przechodzi „Bibliographie” 9b+.
Półfinały także dzisiaj o godzinie 19:40 czasu polskiego.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA