Zbigniew Skoczylas. Ukazała się opowieść tatrzańskiej legendy
Wydawnictwo Stapis opublikowało książkę Zbigniew Skoczylas w „Miejscu przy stole”. Przypomina postać, która wykraczała daleko poza zwykłe wspinaczkowe ramy. Autorem jest Wojciech Denega.

***
Zbigniew Skoczylas (1928–2015) to postać dzisiaj trochę zapomniana, choć przez pół wieku był wrośnięty w środowisko taternickie. Latem 1953 roku wspólnie z Janem Długoszem, Markiem Stefańskim i Andrzejem Grabianowskim wytyczył Kant Hakowy na Mnichu. Realizował przejścia zimowe, w tym pierwsze zimowe przejście grani od Wołoszyna do Mięguszowieckiego Szczytu. Uczestniczył w polskiej wyprawie w Alpy 1957 roku, podczas której wziął udział w słynnej międzynarodowej akcji ratunkowej na północnej ścianie Eigeru.
Przez dekady był jedną z ważnych postaci środowiska taternickiego: ratownik GOPR, wiceprezes PZA, wieloletni kierownik obozowisk PZA w Morskim Oku i na Hali Gąsienicowej, inicjator Spotkań Oldboyów na Rąbaniskach i prezes kapituły „Złotego Jaja”.

Ale Skoczylas to nie tylko taternik. Równolegle przez dekady służył w wojsku – jako zawodowy oficer i skoczek spadochronowy, m.in. w 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Po odejściu ze służby doradzał NSZZ „Solidarność”, pracował jako wolontariusz w obozie dla uchodźców tybetańskich w Indiach, a w 1990 roku z rekomendacji Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka objął stanowisko Pełnomocnika MSW ds. Uchodźców. To on stworzył fundamenty polskiego systemu ochrony cudzoziemców i przyczynił się do powstania Biura Łącznikowego UNHCR w Polsce. Za tę pracę był dwukrotnie nominowany do Nagrody Nansena.
Jego biogram znajdziecie tutaj: Zmarł Zbigniew Skoczylas (1928-2015).
Książka o Skoczylasie powstała za sprawą Wojciech Denegi. To człowiek, który przez trzydzieści lat robił w Morskim Oku wszystko: zmywał, gotował, woził, naprawiał, kierował recepcją. A w międzyczasie był chwilę dyrektorem, chwilę prezesem, a nawet autorem artykułów naukowych.
Denega postanowił w całości oddać głos Skoczylasowi. Książka powstała na podstawie przeprowadzonych (i nagranych) z nim rozmów. Wszystkie historie mamy zatem w relacji z pierwszej ręki bohatera książki. A opowieść ta płynie naturalnie, jak rozmowa przy stole*.
Czyta się lekko, a narratora łatwo sobie wyobrazić. To piękne, prawdziwe opowieści. Warto je poznać, choć niektóre refleksje o Polsce nie napawają optymizmem.
— Zbigniew Smolarek, kontradmirał, wojskowy pilot myśliwski i śmigłowcowyWspomnienia Zbyszka, spisane przez Wojtka, przywołują świat ludzi, miejsc i wydarzeń opowiedziany z autentycznością i temperamentem ich bohatera. Dla tych, którzy go znali, będzie to powrót do dobrze znanych miejsc. Dla innych – spotkanie z jego barwnym i niepowtarzalnym klimatem.
— Jan Bagsik
Książka jest dostępna w promocyjnej cenie w księgarni wspinanie.pl.
*Tytuł nawiązuje do kultowej pozycji polskiej literatury górskiej. Miejsce przy stole Andrzeja Wilczkowskiego to panorama powojennego środowiska wspinaczkowego, opisuje działalność tatrzańską w latach 1945-55. Książka pełna anegdot, świetnie oddająca klimat tamtych czasów.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA