Anraku triumfuje po raz trzeci z rzędu. Emocjonujący finał boulderingu w Madrycie
Spis treści
- Półfinał: Duffy z przodu, reszta blisko siebie
- Finał: dramat rozstrzygnięty ostatnim ruchem
- Wyniki finału
- Dziś czasówki
Sorato Anraku nie zwalnia tempa. Japończyk sięgnął po trzecie z rzędu złoto w boulderingu w World Climbing Series, tym razem w hiszpańskim Alcobendas pod Madrytem. Jako jedyny finalista przeszedł wszystkie cztery problemy. A decydujący cios zadał na ostatnim boulderze rundy, udowadniając swoją przewagę nad Colinem Duffym.

***
Półfinał: Duffy z przodu, reszta blisko siebie
Półfinał mężczyzn był niezwykle wyrównany. Colin Duffy objął prowadzenie wynikiem 84,6 pkt — jako jedyny przeszedł dwójkę i równocześnie zrobił pierwsze trzy pierwsze problemy, w tym trójkę fleszem. O tym, jak zacięta była walka o pozostałe miejsca finałowe, najlepiej świadczy jedna liczba: zawodników z pozycji 2–5 dzieliło zaledwie 0,3 punktu.
Z drugiego miejsca awansował Samuel Richard (69,6 pkt), tuż za nim uplasował się Sorato Anraku (69,5), czwarty był Dayan Akhtar z Wielkiej Brytanii (69,4), a piątkę zamknął Oscar Baudrand z Kanady (69,3). Duffy mówił:
To była szalona runda. Ucieszyłem się, widząc na początku balda koordynacyjnego — szybko wszedłem w rytm. Walczyłem na nim przez kilka prób, ale z każdą uczyłem się czegoś nowego i w końcu go domknąłem
Do finału po raz pierwszy w karierze awansowali Baudrand i Guillermo Peinado Franganillo. 20-letni Hiszpan wspinał się przed własną publicznością w Alcobendas. Keita Dohi wrócił do finału boulderingu po raz pierwszy od zawodów w Seulu w 2022 roku, a stawkę ośmiu finalistów uzupełnił Lee Dohyun z Korei Południowej — srebrny medalista tegorocznych zawodów w Keqiao.
Finał: dramat rozstrzygnięty ostatnim ruchem
Przez trzy czwarte finału wszystko układało się pod dyktando Duffyego. Amerykanin topował kolejno na trzech pierwszych problemach i prowadził w klasyfikacji. Wydawał się, że zmierzał prosto po złoto. Anraku trzymał się tuż za nim, gromadząc punkty bez pośpiechu i nerwów.
Rozstrzygnięcie przyniósł ostatni problem. Japończyk przeszedł go od pierwszej przystawki w fantastycznym stylu. Startujący po nim Duffy oddał pięć prób, ale zatrzymało go miejsce na wypór przed zoną. Ostatecznie zajął drugie miejsce z wynikiem 74,7 pkt. To i tak dało mu pierwsze podium sezonu!
Anraku, jedyny z kompletem czterech topów, wygrał z dorobkiem 99,3 pkt. To jego dziewiąte złoto w historii boulderowego Pucharu Świata. W tym sezonie triumfował w Keqiao i Bernie. Jak skuteczny jest Japończyk, pokazuje statystyka. Sorato topował na 11 z z 12 problemów finałowych w tym roku. Po zwycięstwie mówił:
Chcę to powiedzieć: jestem bardzo szczęśliwy z trzeciego złota z rzędu. Mój ulubiony problem finałów to ten, który zrobiłem fleszem, czyli ostatni. Ale pierwsza sekcja [skok zza rogu, padel i wyłapka – red] z na koordynacyjnej dwójce też był świetny.
Zapytany o bycie pod presją w roli faworyta:
Nie czuję presji. Po prostu kocham wspinanie.
Podium uzupełnił Samuel Richard (54,4 pkt). Dla Francuza to drugie podium w zaledwie dwóch startach w seniorskich finałach WCS. Pierwszy medal wywalczył w Pradze w 2025 roku.

Lee Dohyun zajął czwarte miejsce (44,6 pkt). Koreańczyk jako jeden z zaledwie trzech zawodników zrobił pierwszego balda, ale na pozostałych zatrzymał się na zonach. Tuż za nim, z wynikiem 44,3, finiszował rodak Anraku, Keita Dohi.
Najgłośniejsze emocje wzbudził jednak, co zrozumiałe, Peinado Franganillo, faworyt gospodarzy. W swoim pierwszym w karierze finale Hiszpan zrobił fleszem jedynkę, wywołując jedną z najgłośniejszych owacji całych zawodów. Ostatecznie był szósty z dorobkiem 35,0 pkt. Siódme miejsce zajął debiutujący w finale Oscar Baudrand (29,5 pkt), a stawkę zamknął Dayan Akhtar (19,6 pkt), który wracał do startów po kontuzji wykluczającej go z poprzednich zawodów w Bernie.
Wyniki finału
- Sorato Anraku (JPN) – 99,3 pkt
- Colin Duffy (USA) – 74,7 pkt
- Samuel Richard (FRA) – 54,4 pkt
- Dohyun Lee (KOR) – 44,6 pkt
- Keita Dohi (JPN) – 44,3 pkt
- Guillermo Peinado Franganillo (ESP) – 35,0 pkt
- Oscar Baudrand (CAN) – 29,5 pkt
- Dayan Akhtar (GBR) – 19,6 pkt
Wyniki rywalizacji pań znajdziecie tutaj: McNeice nie do zatrzymania w Madrycie — komplet topów i drugie złoto w karierze.
Dziś czasówki
A w niedzielę 31 maja ścianę w Madrycie zajmą biegacze. Kwalifikacje kobiet startują o 11:15, kwalifikacje mężczyzn o 14:30, a finały zamykające całą imprezę rozpoczną się o 18:00. Będziemy mocno kibicować naszej reprezentacji.
Walczyć będą Aleksandra Kałucka (triumfatorka z Wujiang), Natalia Kałucka oraz Oskar Szalecki.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA