Pietro Vidi klasycznie na drodze „Zodiac” 5.13d
Spis treści
Włoski wspinacz Pietro Vidi zrealizował kolejne świetne przejście na El Capitanie w Yosemite. Tym razem jego łupem padł Zodiac (5.13d/8b). To dopiero czwarte klasyczne przejście tej trudnej drogi, a pierwsze miało miejsce w 2003 roku!

***
Zodiac to historyczna droga wytyczona samotnie przez Charliego Portera w listopadzie 1972 roku. Oryginalnie składała się z 20 wyciągów o trudnościach A2 5.7.
Uklasycznienia dokonali Alexander i Thomas Huberowie w 2003 roku. Bracia, by odhaczyć drogę, dodali kilka swoich wariantów i obejść oryginalnej linii, patrz news.
Pierwszego powtórzenia błyskawicznie, jeszcze tego samego roku, dokonali Tommy Caldwell i Topher Donahue. Przez kolejne 13 lat Zodiaca nie przeszedł klasycznie żaden zespół, aż na El Capitanie pojawili się Jacopo Larcher i Barbara Zangerl. Teraz po 10 latach dołączył do nich Pietro Vidi.
Właściwy cel był inny
Głównym planem wyjazdu dla Vidiego był słynny The Nose. Vidi i Larcher spędzili dzień na dolnej partii drogi, dotarli do Great Roof, ale słynny wyciąg był kompletnie zalany, bez nadziei na wyschnięcie. Zmiana planów była konieczna. Vidi mówi:
Spróbowanie naprawdę długiej, trudnej drogi jak Magic Mushroom czy czegoś jeszcze trudniejszego nie wchodziło w rachubę. Z drugiej strony nie miałem ochoty na te łatwiejsze, jak El Niño, Golden Gate czy Freerider. Jedyną realną opcją był Zodiac.
Deszcz, który znowu zaczął padać tuż po podjęciu decyzji, skomplikował sytuację. Dolna część drogi zmieniła się w wodospad. Aby zaoszczędzić czas, zespół zdecydował się pokonać pierwsze sześć wyciągów hakowo. Wariant hakowy odbiega na dole od tego pokonywanego klasycznie. Zostawili depozyt po siódmy wyciągu.
Cztery dni walki w upale
Vidi pokonał drogę w zaledwie cztery dni, w stylu ground-up (z wyjątkiem wcześniejszego podciągania sprzętu do pierwszego biwaku), przy wsparciu Alessandro Larchera. Był to dla Alessandro pierwszy wyjazd do Yosemite. Mimo że początkowo myślał o wspinaniu klasycznym, szybko się przestawił i, jak podkreśla Vidi, był nieocenioną pomocą.
Droga ma cztery trudne wyciągi, skupione jeden po drugim, w tak zwanym White Circle, systemie zacięć tworzących cztery rysowe wyciągi. Vidi przeszedł je wszystkie za drugą próbą.
Pierwszy, kluczowy wyciąg (8b) przypadł na wieczór pierwszego dnia. Drugiego dnia Vidi zaliczył dwa kolejne wyciągi 8a. Jeden z nich, krótki w zacięciu bez chwytów, przypominał mu styl wspinania na Pre-Muir Wall. Stopy na niczym, wspinanie na tarcie. Problemem była spora płyta, kiedyś wzmocniona klejem, który z czasem popękał. Trzeszczała pod obciążeniem. Vidi ominął ją trudniejszą sekwencją.
Kulminacyjnym momentem był wyciąg Nipple Pitch (8b). Trawers w małym przewieszeniu biegnący wąską rysą. Ubezpieczony kilkoma kiepskimi hakami a wymagający fizycznie, niemal bez stopni. Za pierwszą próbą Vidi rozpracowywał asekurację, za drugą poślizgnął się, a za trzecią, niespodziewanie dla siebie, przeszedł wyciąg.
Pogoda wymuszała ścisły reżim czasowy. Wspinanie było możliwe tylko do godziny 10 rano lub po 16, ponieważ w ciągu dnia temperatura dochodziła do 30°C. Między sesjami odpoczywali w portaledge’u.
Ostatniego dnia pozostał jeszcze jeden trudny wyciąg 8a z campusowymi ruchami. Ten też poszedł bez problemów. Vidi podsumowuje:
Droga jest niesamowita i bardzo nietypowa jak na El Capitana. Ściana mocno się przewiesza, wory przy podciąganiu prawie nie dotykają skały. Techniczna, z bulderowym, bardzo fizycznym wspinaniem. Bardzo w moim stylu.
Z baldów na duże ściany
Włoch jest naprawdę mocnym boulderowcem. 23-latek w miarę regularnie startuje w panelowych zawodach (głównie w Pucharze Europy), ma na kocie sporo baldów 8C oraz topy na 8C+ Mowa o Fuck the System oraz własny Flow State. Ten ostatni powtórzył Adam Ondra, sugerując, że wg niego baldowi jest bliżej do 8C. Z zastrzeżeniem, że najprawdopodobniej wycena jest wyższa dla wspinaczy o skromniejszym wzroście i zasięgu.
Młodzian ostro jednak w ubiegłym roku wkroczył na bigwallową scenę Yosemite. Wiosną 2025 roku zrealizował drugie klasyczne przejście Lurking Fear (25 lat po pierwszym Tommy’ego Caldwella), a jesienią tego samego roku powtórzył Pre-Muir razem z Camillą Moroni.
Przeszedł też w Yosemitachdwa słynne trady: Meltdown 5.14c/8c+ oraz Magic Line 5.14c/8c+.
Włoch zapowiada powrót do Yosemite jesienią na dłuższy wyjazd. The Nose pozostaje na liście celów…
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA