Ola Taistra podnosi poprzeczkę – free solo na „Alfredo Alfredo” 7a, 200 m
Ostatnimi czasy przychodzi nam często pisać o solówkach Oli Taistry. Miłośniczka Sardynii tym razem przekroczyła kolejną barierę – przeżywcowała bowiem 200-metrową linię Alfredo Alfredo (Monte Oddeu). Najtrudniejszy 6. wyciąg tej 200-metrowej wspinaczki opiewa na 7a! Poprzeczka technicznych trudności i poziomu mentalnej kontroli podniesiona wysoko, oj wysoko!

A tak sama Ola na gorąco komentuje przejście Alfredo Alfredo:
Czuję potrzebę opowiedzenia całej historii Alfredo Alfredo, szczególnie że wstawiając się w nią po raz pierwszy w tym roku stwierdziłam, że jej solowanie nie jest dobrym pomysłem. Otóż wszystko tak naprawdę kręci się wokół dużego projektu, o którym jeszcze nie chcę mówić. Niestety zima była dość kapryśna i nie mogłam w pełni mu się poświęcić. Niemniej jednak, każda kolejna solówka, którą wybierałam ma na celu dobre przygotowanie do niego.
Metodycznie podążam za numerkami i charakterem dróg. Droga Alfredo Alfredo przekonała mnie o tym, że główne trudności są w terenie, który lubię – czyli przewieszeniu. Okazało się, że najtrudniejszy był dla mnie wyciąg L2 (6c+) – przepiękna rysa i połogi teren był dla mnie za każdy razem dużym znakiem zapytania.
W końcu postanowiłam odstawić Alfredo Alfredo i spontanicznie pójść na drogę sąsiednią – La Nostra Svizzera. Był to ewidentny strzał w dziesiątkę, ponieważ dopiero wtedy coś pyknęło na L2 Alfredo…, i pozostało mi tylko czekać na ochłodzenie. Ściana jest w słońcu do godziny 15:00, a o 18:30 robiło się zazwyczaj wilgotno. Tym samym musiałam dobrze kombinować, aby wszystko zagrało idealnie…

Warto dodać, że żywcowanie wśród pań nie jest zbytnio popularną konkurencją. W pamięci mamy oczywiście świetne i ikoniczne przejścia Catherine Destivelle, jak choćby El Matador 5.10d/6b+ (150 m) na Devils Tower (Francuzka skupiała się głównie na solowych przejściach w Alpach), dokonania Steph Davies na Long’s Peak (Diamond w Colorado) z Pervertical Sanctuary 5.11a/6c (300 m), czy iście alpinistyczną solówkę Brette Harrington na Chiaro di Luna 6b+ (750 m) na Aguja Saint-Exupery (Patagonia). Choć trudno porównać górskie przygody do sardyńskiego wapienia, to nie da się ukryć, że Ola pisze ważny rozdział nie tylko w historii swojego wspinania.

To kolejna wielowyciągowa droga przebyta free solo na koncie Oli. Na Sardynii pokonała:
- La Nostra Svizzera 6c (240 m),
- Happy End 6c (290 m),
- Happiness 6c (320 m),
- Tre Per Tre 6a+ (180 m),
- Su Professore 6a+ (150 m),
- The Old Days 6b+ (240 m),
- Arunachala 6b+,
- Atlantide 6a+ OS (400 m),
- Signorina Fantasia V (140 m),
- Marinaio di Foresta 6a+ (190 m),
- Chromosomi Corsari 6b+ (175 m),
- Easy Gimnopedie 6b+ (180 m).
zaś w Tatrach:
- Międzymiastowa VI+,
- Rysa Hobrzańskiego VII.
Sprocket
Źródło: FB Oli Taistry, info własne
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
Free solo
Oli zdecydowanie należy się szacunek i gratulacje. Nie da się ukryć, że trzeba mieć cojones (symboliczne) ze stali... Dobre odniesienie…
Odpowiedzi: 3