Madryt już czeka. World Climbing Series w boulderingu i na czas (28-31 maja)
Spis treści
W ostatni weekend maja (28-31) zawodnicy walczyć będą o pucharowe punkty w Madrycie. Boulderowcy wyjdą na deski po raz trzeci w sezonie, a sprinterzy rozegrają drugą edycję. Czy trzecie z rzędu zwycięstwo zgarnie na baldach fenomenalny Sorato Anraku? A może padnie nowy rekord świata na czas? W tym roku nastolatek z Chin, Yichenga Zhao, już dwukrotnie pobiegł nieprzyzwoicie szybko. Widowisko w stolicy Hiszpanii zapowiada się arcyciekawie.

***
Madryt debiutował w roli gospodarza Pucharu Świata w ubiegłym roku. Wtedy rozegrano tu konkurencję prowadzenie. Tym razem w stolicy Hiszpanii, a dokładnie w Centrum Sportowym José Caballero (Alcobendas), do walki staną boulderowcy i sprinterzy.
Czasówki. Po nowy rekord świata?
Dla polskich kibiców emocjonująco zapowiadają się zwłaszcza sprinty – tu mamy naszych reprezentantów, i to z dużymi szansami na medal. To przypomnijmy, że w pierwszej edycji w Wujiang po złoto pobiegła w znakomitym czasie Aleksandra Kałucka – wykręciła 6.09 (coraz bliżej rekordu świata 6.03 należącego do Aleksandry Mirosław). Miejsce tuż za podium zajęła jej siostra, Natalia. Obie już szykują się do startu w Madrycie. Skład polskiej kadry uzupełnia Oskar Szalecki.
Na początku maja w Wujiang zawodnicy biegali nieprawdopodobnie, właściwie chińskie zawody ustawiły cały sezon. Chyba nigdy wcześniej podczas pucharowej imprezy nie byliśmy świadkami tylu superszybkich biegów. I nie chodzi tylko o rewelacyjny rekord świata 16-letniego Yichenga Zhao – 4.54 (już drugi w tym roku, poprzedni to 4.58), ale też czasy wykręcone przez pozostałych finalistów. Cała szesnastka zeszła poniżej pięciu sekund, padł też rekord Europy – w eliminacjach Ukrainiec Hryhorii Ilchyshyn pomknął w czasie 4.84.
Młody Zhao skutecznie podrażnił ambicję poprzedniego rekordzisty świata, Samuela Watsona. Amerykanin nie daje za wygraną…
Sprinty w Madrycie zaplanowano na niedzielę 31 maja.
Sorato Anraku będzie walczył o trzecie zwycięstwo z rzędu
W Madrycie będziemy śledzić także starcie boulderowców. Po dwóch edycjach niekwestionowanym królem panelu jest Sorato Anraku. Japończyk zwyciężył w zawodach otwierających sezon – w Keqiao, i niespełna tydzień temu w Bernie. Jest też jednym z głównych kandydatów do wygrania całego pucharu. Na półce trzyma już trzy statuetki: w 2023 zwyciężył w klasyfikacji generalnej w boulderingu i w prowadzeniu, a w 2025 był liderem rankingu boulderowego. Tytułów ma na koncie znacznie więcej, w tym olimpijskie srebro w dwuboju (Paryż 2024) i boulderowe złoto mistrzostw świata (Seul 2025). I to wszystko w wieku 19 lat!
U kobiet po dwóch imprezach mamy dwie zwyciężczynie, dla obu były to pierwsze wygrane w Pucharze Świata. W Keqiao najlepsza ze stawki była Francuzka Zélia Avezou (wyprzedziła samą Janję Garnbret), a w Bernie dwukrotna olimpijka Oceana Mackenzie z Australii (na igrzyskach w Paryżu była wysoko, na 7. miejscu).

W Madrycie wystąpią między innymi: Francuzka Oriane Bertone (liderka rankingu 2025), Brytyjka Erin McNeice, Japonka Miho Nonaka. A wśród mężczyzn pierwszy garnitur, poza Sorato Anraku między innymi: Francuz Mejdi Schalck, Japończycy Tomoa Narasaki i Sohta Amagasa, Belg Hannes Van Duysen, Amerykanin Colin Duffy i wielu innych.
Rywalizację boulderowców zaplanowano na 28-30 maja (czwartek-sobota).
***
Zwody z serii World Climbing Series (bouldering, prowadzenie) można oglądać w Europie na kanałach HBO Max i Eurosport.
Do rozegrania World Climbing Series w boulderingu 2026 pozostały:
- 28-31 maja – Madryt
- 3-7 czerwca – Praga
- 17-21 czerwca – Innsbruck
- 16-18 października – Salt Lake City
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA