Kairos — nowa droga Welfringera i Dumaresta na wschodniej ścianie Mont Blanc du Tacul
Symon Welfringer i Christophe Dumarest wytyczyli nową drogę mixtową na przedwierzchołku Mont Blanc du Tacul. Linia, którą nazwali Kairos, przebiega wschodnią ścianą szczytu i liczy około 700 metrów długości z trudnościami do M8.

***
Nazwa drogi pochodzi z greki i oznacza „właściwy moment” — czas, kiedy okoliczności sprzyjają działaniu. To pojęcie, jak tłumaczy Welfringer na Instagramie, doskonale opisuje zarówno istotę alpinizmu, jak i genezę tej konkretnej drogi: „Au bon endroit, au bon moment”, czyli we właściwym miejscu, we właściwym czasie.
Pomysł na linię wyszedł od Dumaresta. Przeglądając topo, dostrzegł pustą przestrzeń między Couloir Jagger a popularnymi żlebami Gabarrou/Albinoni i Modica/Noury. Na starym opracowaniu „Vallot” znajdowała się w tamtym rejonie tylko jedna droga — Cecchinel z 1973 roku, biegnąca filarem po lewej stronie od wyobrażonej linii. Podczas wycieczki skitourowej Dumarest przyjrzał się miejscu z bliska: na początku stromy, masywny cokół z charakterystycznymi zacięciami, a wyżej długa sekwencja stromych ścianek przerywanych łatwiejszymi fragmentami.
„Nie jest łatwo wziąć na siebie odpowiedzialność za otwarcie nowej linii” — przyznaje Dumarest. „Lepiej powtórzyć ważną drogę niż popełnić coś drugorzędnego, zwłaszcza na ścianie, gdzie wielkie nazwiska zostawiły swój ślad”. Mimo wątpliwości Welfringer był gotowy.
Obserwacje z narciarskiego wypadu potwierdziły się w ścianie. Pięć pierwszych wyciągów na cokole mocno dało im w kość. Napotkali trudności do M7+. Wyżej droga przedziera się przez długą sekwencję ścianek do M8, aż po przedwierzchołek.

Duet Welfringer–Dumarest to sprawdzona para. Wspinacze współpracowali już m.in. przy powtórzeniu Voie Petit na Grand Capucin (8a+/8b, 450 m), udokumentowanym filmem „Grand Cap, a little big wall”.
Kairos to kolejna pozycja w dorobku Welfringera na wschodniej ścianie Tacul. Ścianie, którą sam opisuje jako obszar pełen nieodkrytych linii, które czekają na kogoś z odpowiednią ciekawością i cierpliwością. Dodajmy, że alpinista ten ma na swoim koncie jedno z ważniejszych tegorocznych przejść w Alpach: „Les Berbères” (M11, 500 m) – najtrudniejsza droga w Pré de Bar.
Źródło: IG Symon Welfringer
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA