Annie Sanders i Neo Suzuki triumfują w prowadzeniu na World Climbing Series w Wujiang
Spis treści
Pierwsze zawody World Climbing Series 2026 w konkurencji prowadzenie zakończyły się złotymi medalami dla Amerykanki Annie Sanders oraz Japończyka Neo Suzukiego. Obie finałowe rywalizacje trzymały kibiców w napięciu do ostatnich sekund.

Finał kobiet: złoto w ostatniej chwili
Finał kobiet został ułożony idealnie, nie mieliśmy topu, ale dwie zawodniczki musnęły końcową gigantyczną klamę. Zapewne większość z nas oczekiwała finału jak z ubiegłych lat, choć gdy na arenie walczyło 8 zawodniczek, to złoto brała tylko jedna, Janja Garnbret. Już wyniki po drodze półfinałowej mogły sugerować inne rozwiązanie. Słowenka wchodziła do finału z czwartej pozycji. Wiedziała, że drogę skończyć musi i zrobiła 99%, by tak się stało. Od samego dołu poruszała się pewnie i płynnie, umiejętnie korzystała z restów. Przed końcową sekwencją pozwoliła sobie nawet na minutę odpoczynku! Niestety dla niej końcowy skok wyszedł nieprecyzyjnie:
Nie wiem, co się stało. Czułam się pewnie i myślałam, że dam radę. Nie wiem. Ktoś mówił, że przytrzymała mnie lina, bo i ciało i ręce miałam dobrze ustawione, ale było za krótko.
Tak czy inaczej Janja mogła po swoim starcie liczyć na złoto, dziewczyny startujące przed nią spadały dużo niżej. Skomplikowana i siłowa droga sprawiła wiele trudności finalistkom. Także tym startującym po Janji, czyli Laurze Rogorze i Chaehyun Seo. Włoszka spadła w połowie drogi, Koreanka przedarła się wyżej, jednak o ponad 10 przechwytów niżej niż Słowenka.
Na scenę wkroczyła ambitna Annie Sanders. I po kilku wpinkach wydawało się, że nie ma szans wyrównać wyniku Garnbret. Amerykanka wspinała się wolno, niepewnie i miejscami z dużym wysiłkiem. Tam gdzie Garnbret restowała, Annie naprawdę walczyła. Do miejsca w headwallu, gdzie Słowenka pozwoliła sobie na minutowy rest, Amerykanka dotarła, gdy na zegarze została jej mniej niż minuta. Jednak wykrzesała siły, przebiegła headwall i wykonała skok do końcowej klamy na sekundę lub dwie przed końcem czasu. Wynik 43+, taki sam jak Garnbret, a medal złoty!

Wyniki finałów:
- Annie Sanders (USA) – 43+
- Janja Garnbret (SLO) – 43+
- Chaehyun Seo (KOR) – 30
- Erin McNeice (GBR) – 29
- Rosa Rekar (SLO) – 26+
- Oceania Mackenzie (AUS) – 24+
- Lucija Tarkus (SLO) – 23+
- Laura Rogora (ITA) – 22
Finał mężczyzn: Suzuki na fali
Neo Suzuki ma swój dobry czas. Na początku roku wygrał japońskie mistrzostwa krajowe i wywalczył miejsce w tej niezwykle silnej reprezentacji. Następnie triumfował na mistrzostwach Azji, a teraz dołożył do kolekcji złoto w World Climbing Series. Dodajmy, złoto wywalczone z ostatniego miejsca, bowiem Japończyk do finału przystępował z ósmej pozycji i startował jako pierwszy.
Suzuki dotarł do chwytu 44+ i obserwował, jak jego kolejni rywale nie są w stanie tam dotrzeć. Mimo zwycięstwa powiedział:
Jestem zadowolony z rezultatu, ale sama wspinaczka nie była wystarczająco dobra. Muszę trenować ciężej.
Jednocześnie wyznaczył sobie ambitne cele na cały puchar 2026. Zamierza wywalczyć trzy złote medale. Ambitnie!

Srebrny medal w tegorocznym finale zdobył Hiszpan Alberto Ginés López z wynikiem 39+, wyprzedzając w związku z lepszym startem w półfinale Koreańczyka Dohyuna Lee. Ginés López dowcipnie skomentował swój wynik:
Nie mogę być dziś rozczarowany, bo Neo był po prostu za mocny, zasłużył na złoto. Może jestem najlepszym przegranym w historii tych zawodów. Będę musiał sprawdzić statystyki, czy ktoś rozegrał więcej finałów bez złota niż ja.
Wyniki finałów:
- Neo Suzuki (JPN) – 44+
- Alberto Ginés López (ESP) – 39+
- Dohyun Lee (KOR) – 39+
- Satone Yoshida (JPN) – 38+
- Sorato Anraku (JPN) – 38+
- Sam Avezou (FRA) – 35+
- Filip Schenk (ITA) – 34+
- Victor Guillermin (FRA) – 30
World Climbing Series w Wujiang trwa. W niedzielę na scenę wkroczą biegacze, a wśród nich nasi zawodnicy! Będziemy kibicować!
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA