Stefan Madej i andaluzyjska „La Rubia” 8c+
Stefan Madej (Scarpa Team Polska) powtórzył drogę La Rubia 8c+ w rejonie Villanueva del Rosario. „Koniec pięknej przygody i historia o tym, że warun jest w głowie. Dziś od rana spadło 40 mm deszczu, a końcówka drogi była częściowo mokra, ale jednak się dało” – napisał wczoraj. Gratulujemy.
***
Dream Line, King Line, exceptionnelle, incredible… Zachwytów nie ma końca. Tak piszą ci, którym udało się przebrnąć przez andaluzyjski maraton. Na liczniku powtórzeń wybiło grubo ponad czterdzieści przejść. Ta urodziwa, solidnie przewieszona, długa na ponad pięćdziesiąt metrów linia uważana jest za jedną z żelaznych wizytówek rejonu, a nawet za jedną z piękniejszych dróg w całej Hiszpanii (ubezpieczył ją Christian Lupion). Synonim wytrzymałości i morze trikowych, technicznych rozwiązań, na czele z klinowaniami kolan i podhaczkami. Kluczowe miejsce znajduje się w pierwszej części drogi, druga partia to siłowy odcinek po kaloryferach.
La Rubia ma już kilka polskich przejść. W 2020 roku powtórzył ją Michał Kwiatkowski, a w ubiegłym sezonie Tomek Zacharewicz. Teraz swoją cegiełkę dołożył Stefan Madej. Dla całej trójki to pierwsza tak mocna droga na koncie.
La Rubia na filmie, wspina się Michał Kwiatkowski:
Stefan zaczął sezon 2026 od mocnego prowadzenia na Teneryfie. Powtórzy tam drogę Guayota 8c, a przy okazji chwalił wspinanie na wyspie: „styl wspinania przypomina trochę piaskowiec Fontainebleau, trochę granit z El Capa a trochę wapień z Briancon”. Po szczegóły sięgnijcie TUTAJ.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA