Lhotse: Bartek Ziemski o aktualnej sytuacji w Icefallu
Ponad tydzień temu do bazy pod Everestem dotarł Bartek Ziemski. Skialpinista ma jeden cel – zjazd na nartach z czwartego ośmiotysięcznika Ziemi, czyli Lhotse (8516 m). Jednak w ostatnich dniach dochodziły do nas wieści, że droga przez Icefall nie została jeszcze otwarta. Ice Doktorzy dotarli do punktu, w którym dalszą drogę utrudniał niebezpieczny serak. Po kilku dniach akcję w lodospadzie rozpoczęły również zespoły powiązane z agencjami komercyjnymi. W górę ruszył też Bartek. I to między innymi dzięki niemu znaleziono obejście problematycznego miejsca i dalszą drogę do góry. Udało nam się porozmawiać z Bartkiem o aktualnej sytuacji w Icefallu i bazie pod Everestem.

***
Piotr Turkot (wspinanie.pl): Powiedz, jaka jest teraz aktualna sytuacja w bazie pod Everestem i Lhotse. Niedawno pisaliśmy o twojej wstępnej aklimatyzacji podczas trekingu do EBC. Po dotarciu tam miałeś nadzieję, że szybko się zaaklimatyzujesz już na drodze, ale pojawiły się kłopoty. Droga przez Icefall nie została jeszcze otwarta. Co tam się teraz dzieje?
Bartek Ziemski: No właśnie, myślałem, że na wiosnę będzie inaczej – wszystko będzie gotowe i szlak przez Icefall zostanie wytyczony. Śpieszyłem się, żeby „urobić” co się da, jeszcze przed tym, jak tłumy ruszą na górę. Nie udało się… Podobno od około 6 kwietnia nie zanotowano żadnego postępu – akcję spowalnia niebezpieczny serak. Po dłuższym czasie agencje wreszcie się zmobilizowały i stwierdziły, że muszą wysiłek ubezpieczenia Icefallu wziąć również na siebie, a nie czekać na Ice Doktorów (team Szerpów, który tradycyjnie wytycza i zabezpiecza drogę przez lodospad Everestu – red.).
Na początek nie było wolno w ogóle tam chodzić, natomiast z czasem pozwolili, żebyśmy tam niezależnie działali. Zaraz po tym, jak agencje się również ruszyły, właściciel Imagine Nepal spytał, czy do nich dołączę – bo znam mniej więcej teren. Więc rozpocząłem akcję górską i szukałem drogi zjazdu. Poszliśmy i udało nam się pokonać trochę terenu wyżej – działaliśmy po dużej ekipie, która wyszła wcześniej i zawróciła z tego samego miejsca, mówiąc, że się nie da.
Mówimy cały czas o Icefallu i o miejscu, w którym zauważono zagrażający drodze serak.
Tak, choć według mnie nie jest tak źle. Podobno jest tam niebezpiecznie wyglądający serak, ale ja nie do końca wiem, o który serak chodzi. Muszę jednak zaznaczyć, że nie znam Icefalla aż tak dobrze – jestem tutaj drugi raz w życiu, po wyprawie 2019 roku. W sumie na tym lodowcu cały czas coś może spadać – to wszystko wpisuje się w ryzyko działania w górach i na lodowcu, zwłaszcza na takim. Tak samo jak pod Gasherbrumem 2… Jak teraz patrzę na to, co tam się działo, to nikt nie powinien w ogóle decydować się na przechodzenie lodospadu pod G2…
Natomiast nie ma co się dziwić agencjom, które są odpowiedzialne za tę drogę i za klientów. Nie ma się też co dziwić Ice Doktorom, którzy starają się, aby było tam super bezpiecznie.

Generalnie starasz się wspinać bez wsparcia Szerpów etc. Ale czy teraz, idąc „ratować” drogę przez Icefall, współpracujesz z teamem Szerpów lub z innymi wspinaczami? Kto daje zgodę na wejście w Icefall?
Najpierw dostałem zgodę na działanie, w sytuacji kiedy nikogo tam nie będzie, to znaczy kiedy oni nie pracują. To było dość proste – jak team poręczujący pracuje, to ja nie mogę tam być; jak nie pracuje, to mogę działać. Droga została oficjalnie otwarta do drugiej sekcji lodospadu i każdy może tam chodzić. Natomiast powyżej wspinam się już na własne ryzyko. Po prostu nie chcą brać odpowiedzialności za stanowiska, które tam są. Potem agencje chyba wynegocjowały, że same mogą brać udział w zakładaniu poręczówek. Jednym słowem: „droga wolna, idźcie”.
Zwykle Ice Doktorzy nie potrzebują pomocy, wiedzą co robić i nie wolno im przeszkadzać. Wyżej jeszcze działałem z zespołem Argentyńczyków, którzy są u nas w obozie – dwoma guide’ami. Wiadomo, że samodzielna eksploracja Icefallu nie jest najlepszym pomysłem.
Reasumując, ile tego Icefall’u udało ci się pokonać?
Wiesz co, tak naprawdę zrobione jest teraz wyjście na około 6000 m, czyli tam gdzie Icefsll się już w pełni wypłaszcza. Prawie na tej samej wysokości jest obóz 1. Z dronowych zwiadów wynika, że teren powyżej nie wygląda źle. I wydaje mi się, że można to po prostu przejść. Miałem zresztą dzisiaj iść, ale gardło mnie rano bolało i zrezygnowałem.
Jakaś poważniejsza infekcja?
Mam nadzieję, że nie. Na tej wysokości jest bardzo suche powietrze i to jest taki klasyk – musisz przez to przejść.
Jak się czujesz w ogóle jeśli chodzi o aklimatyzację. Miałeś trekking, zaliczyłeś Mera Peak i Amphu Lapcha La. Ale trochę ten rytm został zaburzony – siedzisz w bazie, a wyjścia w górę nie spełniają aklimatyzacyjnego harmonogramu.
No słabo… Myślę, że podtrzymuję aklimatyzację do tych 6000 metrów. Staram się chodzić na wycieczki – byłem na jednym szczycie poniżej 6000 metrów. Znalazłem na mapie taki, który nie wymagał permitu. Ale żeby iść gdzieś wyżej, musiałbym kolejny permit kupić, a jestem biedakiem.
Jakie masz plany na kolejne dni? Ani obozów, ani wytyczonego traserami szlaku przez lodowiec jeszcze nie ma. Będziesz mógł wyprzedzać komercyjne wyprawy?
Ciężko powiedzieć. Myślę, że mogę iść szybciej, w zależności jak ta droga dalej wygląda. Na szczęście są Argentyńczycy skorzy do akcji, więc mam się z kimś związać, możemy działać. Ale znowu, jak będzie potrzebne 10 drabin, no to łatwo nie będzie, na szczęście w teorii mamy już pozwolenie, że możemy z nich korzystać. I to już jest olbrzymia zmiana, bo w 2019 roku nie mogliśmy niczego dotknąć. Zatem zobaczymy. Jeszcze jest kwestia helikopterów, chodzą z słuchy, żeby zezwolić na latanie helikopterem i przewozić sprzęt i pewnie także ludzi.
Rozumiem, że ty nie skorzystasz (śmiech).
Nie. I wolałbym, żeby nie zezwolili na takie rozwiązanie, bo to byłby kolejny czynnik spowalniający akcję na Evereście – wszystko musiałoby być przygotowane, zanim pojawiliby się tam wyżej klienci.
Jak sobie radzisz ze zbieraniem informacji o warunkach w wyższych partiach? Masz swojego drona? Skąd zdobywasz info o warunkach np. na ścianie Lhoste?
Nie mam swojego drona. Choćby z tych samych względów, o których wspomniałem, czyli braku pieniędzy. W tym roku obciąłem wszystkie wydatki – nawet nie leciałem do Lukli, tylko pojechałem jeepem, i tak samo będę wracał. Natomiast kilka osób ma drony, Szerpowie też. Wczoraj, kiedy byliśmy w Icefallu, był z nami operator i latał wyżej. No i tak, jak najbardziej dzielą się tymi materiałami ze mną.
To jak wyglądają te warunki wyżej? Bo wcześniej wspomniałeś, że generalnie wiosną są nienajlepsze pod kątem zjazdu na nartach.
Do tej pory udało mi się zjechać częścią Icefallu, od punktu, do którego wcześniej był zaporęczowany. Zjechałem ten odcinek do bazy i super, było bardzo fajnie. Nie wiem na ile się to utrzyma. Szerpowie też mówią, że do tego miejsca lodospad wygląda dużo lepiej niż zazwyczaj.
Powyżej 6000 metrów jeszcze nie byłem. Nawet jak mamy ujęcia z drona, mimo że jest to obraz przestrzenny, to nie daje dokładnego wglądu w sytuację. Może się wydawać, że się nie da, a ostatecznie jednak się da, więc muszę poczekać z oceną, kiedy sam tam dotrę.
Jesteś trochę uwięziony w tej bazie. W kwietniu i maju powinno być tam dużo ludzi, świetny social, dostęp do wielu dóbr etc. Jak EBC wygląda z punktu widzenia takiego pustelnika jak ty?
No tak, można dostać dobrą kawkę. Nawet złamałem swoje przyzwyczajenie, że nigdy nie piję kawy na wyprawie. A jeśli chodzi o ludzi, to trochę się rozpierzchli po okolicy. Poszli szukać aklimatyzacji na cele poboczne, na Lobuche, Island Peak i na różne inne szczyty, więc nie czuć takiego tłoku. Mam wrażenie, że jest nawet pustawo. Natomiast sama baza jest oczywiście olbrzymia. Skala jest niewiarygodna.
Mam nadzieję, że w końcu otworzycie drogę wyżej i warunki będą fajne. Powodzenia, trzymamy kciuki.
Dziękuję ślicznie.
***
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA