Piotrek Schab przechodzi „Furia de Jabalí” 9a+
Piotrek Schab powtórzył Furia de Jabali 9a+ w Siuranie. Tak trudną drogę przeszedł ostatnio sześć lat temu. Gratulujemy.

***
Furia de Jabali to niedługi, palczasty ekstrem sektora Capella, bliźniaczo podobny do sąsiadujących King Capella i La Capella. Projekt ubezpieczył Beto Rocasolano, a w 2021 roku pierwsze przejście zrobił Will Bosi. Szkot ocenił początkowo trudności na 9b, ale dość szybko wycena ustabilizowała się na poziomie 9a+.
Piotrek o drodze pisze tak, na jego profilu znajdziecie też krótkie wideo:
Trudności drogi zamykają się w kadrze z filmu.
15 ruchów, każdy trudny, każdy zawierający w sobie jakąś zagadkę do rozwiązania. Małe, ostre chwyty, otwierające skórę po kilku próbach.
Praca nad drogą zajęła mi 4 dni. Każdego z nich spadałem coraz wyżej. Każdego z nich uczyłem ciało nowych szczegółów, by ostatecznie podczas przejścia móc odłączyć głowę.
Przed Furia de Jabali 9a+ takie trudności Piotrek zrobił ostatnio w lutym 2020 roku, padła wtedy Joe Mama w Olianie. Oliana to zresztą rejon, do którego wraca regularnie. To właśnie tu dziesięć lat temu zrobił swoje pierwsze 9a+, Papichulo (zarazem drugie 9a+ pokonane przez Polaka, pierwszy był Mateusz Haładaj w 2015).
Lista pokonanych przez Piotrka dróg 9a i trudniejszych jest bardzo długa. Są na niej między innymi takie legendarne linie jak Biographie (2018) czy La Rambla (2019). Szczególne miejsce w puli zajmuje Fight or Flight 9b Chrisa Sharmy w Olianie, poprowadzona przez niego wiosną 2019. Przejście przełomowe nie tylko dla Piotra, ale także w historii polskiego wspinania sportowego. Wcześniej (i później) żaden z Polaków nie wspiął się na tak trudną drogę.

CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA