Klemens Krzeptowski i Krzysztof Słowik zjechali Maszynką do Mięsa na nartach! Jest film
W piątek 13 marca Klemens Krzeptowski i Krzysztof Słowik zjechali na nartach z Czerwonego Siodełka przez słynną i groźną Maszynkę do Mięsa w masywie Mięguszowieckich Szczytów nad Morskim Okiem. To prawdopodobnie drugi zjazd tym żlebem.

***
Maszynka do Mięsa to żleb opadający z Bańdziocha. Ze względu na ukształtowanie terenu słynnie z ekstremalnego zagrożenia lawinowego. Żleb jest lejkiem zbierającym śnieg i kruszyznę z terenu powyżej. Często na czterech progach żlebu tworzą się lodospady oferujące całkiem interesujące wspinanie – Lodospady w Maszynce do Mięsa (WI3).

Niebieska: linia zjazdu 1996 roku z Siodełka nad Czołówką i Żlebem Ratowników
(fot. Klemens Krzeptowski)
Pierwszego zjazdu Maszynką do Mięsa dokonał na nartach w 1996 roku Tomasz Gąsienica-Mikołajczyk. Zjeżdżał samotnie, bez asekuracji. Zjazd rozpoczął z Siodełka nad Czołówką i Żlebem Ratowników dojechał do Maszynki do Mięsa. Tomek ma na koncie także zjazdy Prawym (z Maćkiem Cukrem) i Lewym Abgarowiczem (z Edwardem Lichotą) na północno-zachodniej ścianie Cubryny. Z Maćkiem Cukrem zjechał także na Cubrynie jako pierwszy Żlebem Szulakiewicza (1997).
Klemens i Krzysztof trafili na wyjątkowe warunki umożliwiające „bezpieczny” zjazd. Klemens pisze:
Zjazd Maszynką połączyliśmy z Czerwonym Siodełkiem, aby lina była pełna. Trudności zjazdu oceniamy na około 6-, ze względu na jedno bardzo trudne miejsce. Trudności mogą się zmienić w zależności od wylania lodospadów. Dlatego trzeba trafić bardzo sprzyjające warunki, żeby zjechać tą linią.
A jak to wyglądało, możecie się przekonać na filmie:
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA