Yannick Glatthard, nowa droga, rope solo, paralotnią. Powstaje „Get the Vibe” WI5, M8
Yannick Glatthard otworzył na początku marca drogę Get the Vibe (WI5, M8, 125 m) na Chlynen Tällistock w Szwajcarii. Wspinaczka odbyła się w stylu rope solo (samotnie i z asekuracją). Ciekawym aspektem przygody był również lot na miejsce i z powrotem.

***
Szwajcar dostrzegł piękny lodospad podczas przelotu na paralotni w lutym, gdy prądy termiczne zaczynały się nasilać:
Poczułem, że koniecznie muszę się na niego wspiąć. Zapytałem kilku znajomych, ale nikt nie był akurat wystarczająco zmotywowany – w tym okresie warunki do jazdy na nartach były po prostu zbyt dobre.
Glatthard wyruszył sam. Najpierw wjechał kolejką na Planplatten (2200 m), skąd wystartował na paralotni koło południa. Warunki sprzyjały i lot nie był trudny.
Wystartowałem i szybko zdobyłem pierwsze 260 m wysokości. Potem przeleciałem przez dolinę do Tällistock, gdzie prądy przy imponującej południowej ścianie pozwoliły mi zyskać jeszcze więcej wysokości. Dzień był niemal zbyt dobry – dla mnie idealny, ponieważ oznaczało to, że mogłem wylądować krótko po starcie i spędzić więcej czasu w ścianie.

Droga znajduje się po północnej stronie góry i startuje na wysokości około 2200 m. Glatthard uznał jednak, że lądowanie u podstawy ściany jest zbyt ryzykowne ze względu na nachylenie stoku i niepewny śnieg. Po 30 minutach lotu wylądował więc na plateau w pobliżu miejsca, które jak przypuszczał było końcem jego upatrzonej linii.
Szwajcar zabrał wiertarkę, ponieważ skała w tym rejonie bywa kompaktowa. Skorzystał z niej od razu, podczas zjazdów: jeden bolt – 50 m zjazdu, drugi – kolejne 50 m, po czym trzecie stanowisko z haków i zjazd do podstawy. Stąd rozpoczął wspinaczkę:
Lód był niezwykle piękny. Drugi wyciąg był trochę podchwytliwy ze względu na ziarnisty śnieg, ale wyżej warunki się poprawiały. Trzeci wyciąg (45 m) – serce drogi – był fantastyczny: poza jednym nitem i jednym hakiem jedynką, cały wyciąg można było asekurować przy użyciu abałakowów. Ostatni wyciąg prowadził przez nieco onieśmielające zacięcie i był w całości asekurowalny przy użyciu camów.
Oprócz trzech spitów na stanowiskach, Szwajcar używał sprzętu tradowego.
Styl tej wspinaczki nie pozwala zaliczyć jej jako pierwszego przejścia klasyczno-zimowego, niemniej droga została otwarta w ładny sposób:
Podczas wspinaczki prowadziłem solo z liną, ale od czasu do czasu wpinałem się w czekan lub skyhooka, aby wbić lub założyć punkt asekuracyjny, po czym szedłem dalej. Gdy pokonywałem drogę jako drugi, przechodziłem każdy wyciąg klasycznie w ciągu. Nie był to najczystszy styl, ale biorąc pod uwagę trudności, dla mnie wystarczający.

Pogoda była łagodna, na górnych wyciągach wspinał się bez rękawiczek, co – jak mówi – sprawiło, że całe doświadczenie odebrał jako „niemal przyjemne”. Około 16:00 Glatthard dotarł z powrotem do pozostawionej u góry paralotni.
Ostatnim wyzwaniem dnia był start w trudnym terenie. Niesprzyjające porywy wiatru, zmrożona skorupa na śniegu i ciężki plecak nie ułatwiały zadania. Glatthard wspomagał się krótkimi nartami, rozwiązaniem własnego patentu, ułatwiającym starty z podobnie trudnych miejsc. Po 6-7 nieudanych próbach w końcu udało się wystartować i niedługo później Szwajcar wylądował w ogrodzie swojego domu w Innertkirchen.

*
Yannick Glatthard to doświadczony wspinacz i freerider. Ma na swoim koncie wiele startów w Lodowym Pucharze Świata. W 2017 roku był srebrnym medalistą w Lodowych Mistrzostwach Świata. Jako junior startował także Swatch Freeride Junior World Tour oraz zawodach we wspinaniu sportowym tak z liną jak w boulderach.
Pod koniec 2022 roku Szwajcar powtórzył najtrudniejszą tradową drogę Francji: Le Voyage E10 7a.
W 2023 roku Glatthard dokonał pierwszego zimowo-klasycznego przejścia 400-metrowej linii Hall of Fame (M13, WI6+) w Kanderstegu. To jedna z trudniejszych skalno-lodowych dróg na świecie o takim charakterze.
Źródła: Yannick Glatthard FB, PlanetMountain
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA