Podwójne przejście legendarnego „Emotional Landscapes”. W akcji Schubert i Piccolruaz
Nieczęsto się zdarza, że tak kultowy i do tego sporadycznie powtarzany boulder odnotowuje aż dwa przejście w ciągu jednego dnia. Emotional Landscapes 8C wkosili Jakob Schubert i Michael Piccolruaz.

***
Emotional Landscapes w Maltatal ma już ponad dwie dekady, w 2002 roku pierwsze przejście zrobił Klem Loskot. Dopiero dwa lata później na topie stanął Martin Moser (notabene nie był w stanie pokonać boulderu patentami autora, musiał wymyślić własny sposób). A później? Później odnotowano jeszcze tylko kilka przejść – Nalle Hukkataival (2014), Florian Schmalzl (2017), Nicolai Užnik (2023).
Takich filmów się już dziś nie robi. Klimat nie do podrobienia… Klem Loskot na swoim dziele:
Większość problemów Klema Loskota dorobiła się miana legendy. Do tego linie Austriaka zawsze były gwarancją mocnej cyfry. A zdarzało się, że powtarzający „podbijali” autorską wycenę. Przy Emotional Landscapes Nicolai Užnik postawił nawet 8C+.
Tymczasem Jakob Schubert pisze na swoim profilu tak:
Naszym zdaniem Emotional Landscapes to idealny punkt odniesienia do poziomu 8C. To niesamowicie imponujące, biorąc pod uwagę, że problem ma już prawie 25 lat. To także pokazuje, jak bardzo Klem wyprzedzał swoje czasy. Pokonanie tego boulderu z Michaelem Piccolruazem tego samego dnia z pewnością smakuje szczególnie!
Michael Piccolruaz:
Ogromny szacunek dla Klema za to, co zrobił lata temu. To tak surrealistyczne i wyprzedzające swoje czasy! Szaleństwo!
***
W ostatnim czasie Schubert (podobnie jak Ondra) postawił na bouldering. Austriak jest piekielnie mocny. W tym roku zdążył już zatopować na Shaolin 9A w Red Rock (trzeci tak mocny ekstrem na jego koncie, wcześniej były Alphane w Chironico i Mount Doom w Maltatal). Niedawno wkosił też Ephyrę 8C+ w Chironico.
Z kolei Piccolruaz dodaje do kolekcji kolejne cenne przejście. Włoch jest bardzo wszechstronnym wspinaczem. Nie tylko ostro boulderuje (dorobił się flesza na 8B+), ale też skompletował takie perełki jak słynny DWS Chrisa Sharmy – Alasha na Majorce, czy wielki klasyk z liną – Weiße Rose 9a Alexa Hubera w Schleierwasserfall.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA