Cerro Chaltén – Wschodni Filar. Tasio Martín i Seán Villanueva O’Driscoll przechodzą tę piękną formację klasycznie
Spis treści
- Historia drogi
- Dzień pierwszy – ściana pełna lodu
- Dzień drugi – crux na 22. wyciągu
- Dzień trzeci – szczyt w chmurach
- Wschodni Filar klasycznie
W dniach 7–9 marca 2026 roku Tasio Martín i Sean Villanueva O’Driscoll dokonali pierwszego klasycznego przejścia Wschodniego Filara Cerro Chaltén (Fitz Roy) w Patagonii. Droga liczy 1200 metrów i 38 wyciągów, z których najtrudniejszy wyceniony został na 7c.

Wschodni Filar wyznacza lewą krawędź wschodniej ściany Cerro Chaltén. Droga biegnąca przez niego podąża linią wyraźnych rys w złotym, drobnoziarnistym granicie o wyjątkowej jakości. W ubiegły piątek Tasio Martín i Seán Villanueva O’Driscoll rozpoczęli swoją próbę. Warunki były dalekie od idealnych – poprzednie dni przyniosły burze, a ściana była mocno oblodzona i pokryta śniegiem. Do tego dochodziły niskie temperatury, które nie wróżyły niczego dobrego przy planowanym klasycznym stylu przejścia.
Historia drogi
Po co najmniej trzech nieudanych próbach w poprzednich latach, w 1974 roku Szwajcarzy Toni Holdener, Hans Peter Kasper i towarzysze zdołali wytyczyć linię, docierając do końca trudności technicznych – około 200 metrów poniżej szczytu.
Dwa lata później, w 1976 roku, Włosi Casimiro Ferrari i Vittorio Meles ukończyli drogę po sześciu dniach spędzonych na ścianie. Po tych przejściach dolna część drogi była gęsto zaśmiecona poręczówkami i innym sprzętem. W latach 2014–2015 grupa wspinaczy przeprowadziła akcję czyszczenia drogi.
W 2016 roku David Bacci i Matteo Della Bordella wspięli się drogą w trzy dni, odhaczając wiele wyciągów. Jednak dziewięć pozostało hakowych.

Dzień pierwszy – ściana pełna lodu
Tasio i Seán rozpoczęli wspinaczkę o 7 rano, naprzemiennie prowadząc kolejne wyciągi. Z powodu opadów z poprzednich dni ściana była bardzo mocno pokryta śniegiem. Jedynie dwa pierwsze wyciągi były całkowicie czyste. Od tego momentu czekan stał się kluczowym narzędziem – nie do wspinaczki lodowej, lecz do oczyszczania rys, praktycznie noszony stale przez prowadzącego.
Mimo trudnych warunków udało im się wspinać klasycznie. Poślizgnięcie na szóstym wyciągu zmusił zespół do jego powtórzenia, lecz poza tym jednym wyciągiem szli OS. Po godzinie 22:00 zdecydowali się zatrzymać na 17. wyciągu, gdzie rozbili portaledge’a. Topienie śniegu i gotowanie trwało do 1 w nocy.
Dzień drugi – crux na 22. wyciągu
Następnego ranka kontynuowali, mierząc się z nieustannie wysokim poziomem trudności. 22. wyciąg – trawers w lewo przez doskonałą rysę – okazał się cruxem drogi (7c), a zarazem jednym z najpiękniejszych miejsc na całej linii. Seán był bliski przejścia go OS, lecz ostatecznie pokonał go za drugim podejściem. Kontynuowali wspinanie, odhaczając kolejne wyciągi, które dotąd nie były przechodzone klasycznie. Około godziny 22:00 zatrzymali się na 31. wyciągu, gdzie zabiwakowali.
Dzień trzeci – szczyt w chmurach
O świcie trzeciego dnia pogoda znacznie się pogorszyła. W opadającym śniegu i gęstych chmurach parli dalej, odhaczając kolejne wyciągi. Dwa z nich, z powodu oblodzenia, wymagały drugiego podejścia. Dopiero w tej końcowej sekcji pojawiły się miejsca z niższej jakości, kruchą skałą. Ostatni odcinek wymagał wspinaczki mikstowej.
Przy ograniczonej widoczności, otoczeni gęstymi chmurami, dotarli na szczyt około godziny 15:00. Po krótkim odpoczynku rozpoczęli długie zjazdy drogą Francuską, które okazało się skomplikowane ze względu na słabą widoczność.

Wschodni Filar klasycznie
Droga liczy 1200 metrów i obejmuje 38 wyciągów, z najtrudniejszym o trudnościach 7c. Aż 12. z nich ma trudności 7a lub więcej w tym 1 x 7b+, 2 x 7b, pozostałe powyżej 6 w przeważającej części 6c.
Ze względu na długość, ciąg dużych trudności i wymagający charakter linia ta raczej nie stanie się klasycznym, tłumnie uczęszczanym celem. Jednak jak pisze Rolando Garibotti zdecydowanie zasługuje na znacznie więcej uwagi, niż dotąd.
Źródło: Patagonia Vertical
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA