30 lat temu ukazał się dziesiąty numer „Brytana”, pisma, które w tamtym okresie prowadził Darek Król. Zainspirowani i zasileni energią młodego pokolenia postanowiliśmy umożliwić zapoznanie się wszystkim z tym kultowym periodykiem. Pismem, które miało wpływ na całe pokolenie wspinaczy.

***
Pomysł przypomnienia „Brytana” rzucił Antek Krężel. Zaopatrzony w papierowe (wszak innych w latach 90. nie było) wersje periodyku, postanowił je zdigitalizować. Uzyskaliśmy zgodę Anity, żony Darka. Kolejne numery będą uzupełniać już istniejące na naszych stronach archiwum „Brytana” (za część wydań odpowiadała bezpośrednio także przyszła redakcja wspinanie.pl, nasz serwis powstał trzy lata później odwołując się do już nieukazującego się periodyku: Rusza Brytan).

Zaczynamy od numeru 10 z 1996 roku. To za sprawą energii i pióra Darka Króla „Brytan” był wtedy w swoim rozkwicie. Darek przekształcił kilkustronicowy biuletyn informacyjny w prawdziwy magazyn wspinaczkowy. Na okładce mieliśmy fotkę z Krzyśkiem Zielińskim na drodze Zulu Demente (7b) w Riglos, a we wstępniaku redaktor naczelny pisał:
Uwielbiamy się wspinać i pisać o tym. Wznowienie pisma okazało się trafionym pomysłem, piszecie o tym do nas w obfitej korespondencji. Powinniście pisać jeszcze więcej. Wasze uwagi są pouczające i z nich się uczymy. Brytan będzie się rozwijał, tak jak i całe wspinanie, wyłącznie dzięki Wam, aktywnym wspinaczom. Jesteśmy zdecydowani na kluczowy strzał, wysoko nad ostatnim przelotem. Właśnie zbieramy się do skoku. Zrobienie drogi będzie sukcesem dla nas wszystkich, bo oznaczać będzie, że Brytan się podoba i jest potrzebny.
A w środku masa informacji podanych na lekko i w charakterystycznym dla Darka stylu. Mamy m.in. INFO Miksturę, czyli wieści ze wspinaczkowego świata, poważne teksty o kryzysie zawodów, opis rejonów wspinaczkowych Austrii, czy też „Historię wirtualną zdobycia Mnicha” lub wykład „Wspinacz doskonały w stylu Shma-tha”, w których Darek folgował wyobraźni i kwieciście pisał:
Na początek musisz być świadomy zagrożeń, jakie na ciebie czyhają przy nierozważnym postępowaniu, jeśli byś odstąpił od zaleceń i podstawowych zasad techniki Shma-tha. Wspinanie to nie tylko zabawa, to także gęsty las, pełen klujących roślin. Przede wszystkim może ci nie przyżreć, bo możesz się pomylić w ocenie swojego stopnia zaawansowania. Wydaje ci się na przykład, że czujesz bluesa, ale to tylko złudne przywidzenie i blask własnej próżności. Czyli na drągu jesteś niezły, a w skale kawał ostatniej ofiary. Nie możesz zrozumieć dlaczego, a to właśnie zupełnie nierozbudzony Absolut cię trzyma za tyłek w czujnej chwili bańki do zbawiennej dziureczki.
Po numerze 10. ukazały się jeszcze cztery wydania pisma. W 1997 roku Darek wyjechał z rodziną do USA. Zamieszkał na stałe w Boulder w Kolorado, gdzie z łatwością wpisał się w tamtejsze kręgi wspinaczkowe. Z czasem stał się jednym z gospodarzy rejonu Rifle, należał do zarządu Rifle Climbers Coalition. Zginął w 2020 roku lawinie podczas skitouringu.
Zapraszamy zatem w podróż we wspinaczkowy świat lat 90. XX wieku, czyli do „Brytana” nr 10 (marzec 1996). PDF na dole strony.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA