„Le Bombé Bleu”… Erwan Legrand nie odpuszcza
W grudniu pisaliśmy o odważnych próbach 17-letniego Erwana Legranda na mitycznym projekcie w Buoux – Le Bombé Bleu. Francuz nie traci zapału, wygląda na to, że uparł się, by zostać pierwszym (jeśli się uda, będzie niekwestionowanym bohaterem) pogromcą liczącego ponad trzy dekady projektu.
***
Erwan Legrand (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa, jego ojcem jest gwiazda francuskiego wspinania lat 90. François Legrand), dzieli się na swoim profilu postępami na projekcie. Najnowszy wpis:
Kolejna dobra próba! Po raz drugi udało mi się zrobić z ziemi pierwszy ruch, ale później znów spadłem cztery przechwyty przed końcem (kluczowej partii – red.).
Zrobiłem trzy kolejne próby, ale nie byłem już w stanie powtórzyć pierwszego ruchu.
Le Bombé Bleu odesłała z kwitkiem wielu tuzów wspinania. Z brutalnymi pociągnięciami ze skąpych dziurek nie poradzili sobie między innymi Ben Moon, Chris Sharma, Klem Loskot, Iker Pou, Fred Rouhling, Nicolas Pelorson… Długo by wymieniać. Pierwszą przeszkodą na Le Bombé… jest loteryjny strzał do dziurki na dwa palce (patrz: wideo powyżej), wyceniany przez próbujących na około 8A+, może 8B. Za nim następuje seria dynamicznych ruchów (około dziesięciu, znów po dziurkach) i już w nagrodę łatwiejsza partia.
Erwan Legrand (za Planet Grimpe):
Nie ma za wielu wspinaczy aż tak silnych w tym stylu, ale jeśli do niego nie przywykniesz, dostajesz porządne lanie.
Sam Francuz wygląda na projekcie coraz lepiej. Pierwszy raz wstawił się we wrześniu 2024 roku. Teraz wrócił mocniejszy i z poważnym planem dojścia do łańcucha (za Planet Grimpe):
Historia, jak stoi za drogą, zwiększa moją motywację dziesięciokrotnie, i nawet jeśli czuję przez to pewien rodzaj presji, radzę sobie z nią całkiem dobrze.
Co ciekawe, zdecydował się robić drogę bez butów, co tłumaczy tak:
Głównie z powodów technicznych, żeby lepiej chwytać stopnie. Ale ostatecznie dodaje to też czystości samej linii. Myślę, że naprawdę fajnie jest wspinać się po tak legendarnej drodze boso.
Taki palczasty horror zaprojektował na ścianie historycznego Buoux w 1991 roku Marc Le Ménéstrel. Linia wydawała mu się w tamtych czasach kosmicznie trudna, ale wierzył, że któregoś dnia padnie i „przekazał” ją dalej, kolejnym pokoleniom. Szacuje się, że trudności oscylują wokół 9b.
Czy pierwszym, który odczaruje Le Bombé Bleu, będzie Erwan Legrand? Zobaczymy. Dobrze, że Francuz nie zamyka się na inne drogi, w planie między innymi The Journey 9a+ w Margalefie, Sashidanandę 9a+ w Orgon i Le Play Boy Rhodes Sans Complexe 9a/a+ w Luberon. Zobaczymy go również na zawodniczej arenie, będzie to jego ostatni juniorski sezon.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
