Zimowo-klasyczne wspinanie w Egipcie
Spis treści
Egipt to bez wątpienia jedno z najbardziej znanych państw na świecie; któż nie słyszał o faraonach, piramidzie Cheopsa czy o Nilu – najdłuższej rzece świata. Ciągle jednak wielu kolegów z niedowierzaniem przyjmuje informacje o egipskich rejonach wspinaczkowych – tymczasem skał w Egipcie jest pod dostatkiem.
***
Informacje praktyczne
Egipskie rejony wspinaczkowe znajdują się w azjatyckiej części kraju, Synaju Południowym. Należy przy tym pamiętać, że Egipt to kraj ogromny– jego powierzchnia przekracza milion kilometrów kwadratowych. Ciężko jest zatem połączyć wspinanie na Synaju ze zwiedzaniem piramid w Gizie.
Wielu turystów chcąc zwiedzić jak największy obszar Egiptu dzieli wyjazd na części – przylatują na przykład do Kairu, a lot powrotny mają wykupiony z Szarm-el Szejk. Zaliczają przy tym spektakularną wtopę – Egipt należy opuszczać z tego samego lotniska, na które się przyleciało; zabronione jest także łączenie regularnych połączeń lotniczych z czarterami, tzn. jeśli przyleciało się do Egiptu połączeniem regularnym, to nie wolno wylecieć czarterem.
Egipt jest zresztą jednym z niewielu państw na świecie, do których nie opłaca się planować wyjazdu samodzielnie. Dużo tańszą opcją jest skorzystanie z ofert biur podróży. Możecie to sprawdzić sami – szybko przekonacie się, że do Szarm el-Szejk nie latają z Polski tanie linie lotnicze, oraz że pozostałe linie lotnicze nie oferują lotów bezpośrednich; bezpośrednie są tylko loty czarterowe oferowane przez biura podróży. Na końcu dotrze do Was, że cena wczasów all inclusive (wraz z lotami) jest często niższa od ceny samodzielnie wyszukiwanych lotów!
Zakup wczasów jest zresztą nie tylko tańszy, ale i wygodny organizacyjnie – w cenie zakupu mamy zazwyczaj bezpośrednie loty czarterowe z Polski do Sharm el-Szejk, transfer z lotniska do hotelu w Dahabie oraz oczywiście wypasione all-inclusive (zazwyczaj trzy posiłki dziennie) w samym hotelu. Do tego w hotelach czekają na nas z reguły dodatkowe atrakcje w postaci pokazów promujących egipską kulturę (taniec brzucha, występy fakirów).
Do przekroczenia granic Egiptu konieczny jest paszport, którego minimalna ważność wynosi sześć miesięcy od planowanej daty powrotu. Egipt jest krajem z podwyższonym ryzykiem terroryzmu – stąd też kontrola paszportowa jest tu bardzo dokładna. Ważne jest, aby nasza aktualna twarz (w tym włosy i zarost) była jak najbardziej zbliżona do tej ze zdjęcia paszportowego – patrz: zdjęcie poniżej.

Oryginalny paszport Ramzesa II. Władze Egiptu zostały zmuszone do wydania takiegoż dokumentu nieżyjącemu od 3000 lat Ramzesowi II. Jak to możliwe? Otóż mumia faraona została wysłana do Paryża w celu konserwacji a według francuskiego prawa każda osoba (także martwa) musi posiadać w trakcie podróży do Francji dokument tożsamości. Szczególne wrażenie na dokumencie – oprócz daty urodzenia – robi właśnie aktualna zmumifikowana twarz faraona.
Należy także pamiętać o wizie. Jeśli pobyt ograniczymy do Synaju Południowego, to wiza jest bezpłatna i obowiązuje 14 dni (Wisa Sinai Only); nic nie trzeba przy tym załatwiać – taka wiza jest po prostu wbijana jako stempel w paszporcie. Jeśli jednak planujemy w czasie pobytu opuścić Synaj, to należy wykupić wizę 30-dniową (koszt 25$) po wylądowaniu na egipskim lotnisku bądź internetowo (7 dni przed wyjazdem) poprzez zarejestrowanie się i wypełnienie formularza na stronie www.visa2egypt.gov.eg.
Trzecim obowiązkowym dokumentem jest polisa ubezpieczeniowa dotycząca kosztów leczenia; można ją wykupić samodzielnie albo przez biuro podróży.
Egipt leży w 2. bądź 3. strefie roamingu (w zależności od operatora); stąd też bezwzględnie należy wyłączyć Internet na polskiej karcie SIM. Niektórzy zapominalscy turyści dostają w konsekwencji faktury kilkukrotnie przewyższające koszt wczasów.
W przypadku wykupienia wczasów all inclusive w Dahabie nie ma sensu wypożyczanie samochodu; zarówno w rejony skalne, jak i do innych atrakcji turystycznych (np. na górę Synaj) dowiozą nas bez problemu miejscowi kierowcy. Dajmy zarobić lokalsom chociaż na transporcie; pamiętajmy, że formuła wczasów all inclusive rujnuje w istocie lokalnych (nie hotelowych) przedsiębiorców.
Koszty „zatrudniania” miejscowego kierowcy (czają się de facto przy każdym hotelu) są zresztą dosyć śmieszne i często wynoszą kilka dolarów amerykańskich. To właśnie dolary amerykańskie stanowią tutaj najlepszą walutę; nie warto zaopatrywać się w egipskie funty.
Zalecam przy tym posiadanie jak największej ilości jednodolarówek. Podobnie jak w innych krajach arabskich obowiązuje tutaj kultura bakszyszu. W Egipcie dawanie napiwku jest wręcz zwyczajem i warto go dawać; jeden amerykański dolar dany kelnerowi czy pozostałej obsłudze hotelu zapewnia wyraźnie lepsze traktowanie.
Egipt jest krajem muzułmańskim – poza hotelami należy pilnować norm dotyczących ubioru. W kontakcie z miejscową ludnością dziewczyny powinny mieć ubranie zakrywające ramiona oraz nogi do kolan włącznie, faceci nie mogą zaś paradować bez podkoszulków. Nie obnosimy się także z wszelkimi czułościami – nawet niewinne całusy mogą doprowadzić do poważnego konfliktu z lokalsami, a nawet interwencji służb porządkowych.
Obostrzenia dotyczą także fotografowania – pod żadnym pozorem nie można robić zdjęć Egipcjanom bez ich pisemnej zgody, o robieniu zdjęć dzieciom w ogóle nie ma mowy. Fotografie nie mogą zaszkodzić wizerunkowi kraju ani obrażać jego obywateli – od sierpnia 2022 roku obowiązuje specjalny dekret w tej sprawie. Najgorzej jest jednak zrobić zdjęcie (często niechcący) budynkowi rządowemu, sądowniczemu albo wojskowemu – wielu turystów trafia za to w krajach arabskich do aresztu!
Ostatnią ważną kwestią dotyczącą pobytu w Egipcie jest słynna „zemsta faraona”, czyli delikatnie mówiąc zaburzenia żołądkowo-jelitowe spowodowane odmiennością flory bakteryjnej. W celu uniknięcia takich rewelacji należy pić wodę butelkowaną, unikać surowych owoców i warzyw oraz lodów. Należy także częściej niż zwykle myć ręce. Można też zażywać profilaktycznie aktywny węgiel tudzież inne specyfiki wspomagające metabolizm.
Wspinanie na Synaju
W 2024 roku wydano przewodnik wspinaczkowy „Sinai Climbing”, opisujący komplesowo wszystkie rejony wspinaczkowe Synaju Południowego. Autorami przewodnika są Timo Elony (Niemcy) oraz Wolfgang Vogl (Austria).
W okolicach Dahabu znajduje się 6 rejonów wspinaczkowych; pozwolę sobie jednak stwierdzić, że sensowne wspinanie znajdziemy tylko w 3: Wadi Gnai, Wadi Hamam oraz St.Catharine. Pozostałe rejony są zwyczajnie zbyt małe, dodatkowo część dróg została w nich otwarta w nieliczącym się przecież obecnie stylu TOP ROPE.
| WADI GNAI | WADI HAMAM | ST.CATHARINE | |
| Czas dojazdu z Dahab | 20 min | 50 min | 1,5 h |
| Koordynaty GPS | 28.447016,34.447331 | 28.592794,33.932509 | 28.620362,34.426584 |
| Ilość dróg | około 100 | około 50 | około 300 |
| Sposób asekuracji | większość dróg obitych | wszystkie drogi obite | większość dróg tradowych |
| Długość dróg | do 35 m | do 30 m | do 700 m |
| Początek eksploracji | 1995 (Enzo Ferrara) | 2012 (Jaimie Browne, Jenny Lord) | 1930 (Emilio Comici) |
Sezon wspinaczkowy trwa tutaj od października do marca, w pozostałych miesiącach roku jest po prostu za gorąco. Deszcze są niezwykle rzadkie, Egipt to wszak w większości tereny pustynne.
Większość skał na Synaju to granity; należy jednak zaznaczyć, że mamy tu do czynienia z bardzo nietypowym, dosyć śliskim granitem.
Wszystkie drogi wspinaczkowe w Egipcie zostały obite przez wspinaczy przyjezdnych; głównie przez Niemców i Austriaków. Nie oznacza to jednak, że nie istnieje egipskie środowisko wspinaczkowe – skupia się ono jednak w większości na przewodnictwie wspinaczkowym.
Okazuje się bowiem, że w niektóre rejony skalne (Wadi Hamam, St.Catharine) nie wolno się w ogóle wybrać bez lokalnego przewodnika. Najbardziej znani przewodnicy (Beduin Guides) to: Mohamed Ahmed, Khaled Moussa oraz Abdalla Eid Gabali. Niektórzy są świetnymi wspinaczami (szczególnie Mohamed Ahmed); wszyscy zaś posiadają podstawowe umiejętności wspinaczkowe oraz instruktorskie – często organizują wypady w skały dla zwykłych turystów.
Namiary na beduińskich przewodników można uzyskać w hotelach; spotkamy ich też często w Wadi Gnai, najpopularniejszym rejonie wspinaczkowym Synaju Południowego. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że i tutaj będą Wam narzucać swoje usługi – nie dajcie się naciągnąć – w Wadi Gnai korzystanie z beduińskich przewodników jest jedynie rekomendowane, ale nie obowiązkowe.
W dni restowe, ale także po wspinaniu można się cieszyć urokami Morza Czerwonego. Kolosalne wrażenie robią tutaj rafy koralowe – wystarczy zanurzyć się w morzu aby poczuć się jak w egzotycznym akwarium. Pamiętajmy też, że Dahab jest jednym ze światowych centrów nurkowania. Nurkować można amatorsko, ale też profesjonalnie – znajdująca się w okolicach Dahab Blue Hole to powszechnie znane wyzwanie dla najlepszych nurków na świecie.
Na koniec należy zaznaczyć, że rejony wspinaczkowe Synaju (podobnie zresztą jak marokańskie czy tunezyjskie) – znacznie ustępują jakością popularnym rejonom południowej Europy. Nie są to z całą pewnością rejony dla wspinaczy nastawionych na wynik; są za to znakomitą miejscówką do zrobienia sobie w środku zimy wspinaczkowych wakacji.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA








Zimowo-klasyczne
Dobry zart tynfa wart.
Odpowiedzi: 8