Simone Moro miał problemy zdrowotne. Został ewakuowany do Katmandu
Simone Moro został przetransportowany do szpitala w Katmandu w związku z problemami zdrowotnymi, którego nastąpiły po wspięciu się na Mera Peak (6476 m) w ramach aklimatyzacji przed próbą zimowego wejścia na Manaslu.
58-letni Moro przebywał w rejonie Mera Peak w dolinie Khumbu, aklimatyzując się przed próbą zimowej wspinaczki w stylu alpejskim na Manaslu z Nimą Rinjim Sherpą z Nepalu i Oswaldem Rodrigo Pereirą. Moro i Nima Rinji przybyli do wioski Khare w niedzielę 7 grudnia. Ich plan aklimatyzacji zakładał co najmniej dwukrotne wejście na Mera Peak i ewentualnie nocleg na jego szczycie.
10 grudnia Moro i Nima Rinji wyruszyli z wysoko położonego obozu (ok. 5800 m) i dotarli na szczyt w 2 godziny i 20 minut. Moro poczuł się źle po powrocie do Khare i zarządzono ewakuację.
Na oficjalnym profilu Moro czytamy:
Przepraszamy za ciszę w ciągu ostatnich kilku dni. Ponieważ niektóre media zaczęły już relacjonować sytuację, chcielibyśmy podzielić się krótką aktualizacją. Simone Moro przebywa obecnie w Katmandu na badaniach lekarskich.
Po wejściu na szczyt i zejściu z Mera Peak odczuwał silny dyskomfort podczas marszu. Po konsultacji wideo na żywo z zaufanymi lekarzami we Włoszech, zarządzono natychmiastową ewakuację medyczną. Ze względu na późną porę nie było to możliwe tego samego dnia, dlatego następnego dnia przetransportowano go helikopterem do Katmandu na dalsze badania.
Simone czuje się lepiej i jest w dobrym humorze. Obecnie jest pod opieką medyczną i przechodzi szczegółowe badania.
Więcej o planach wyprawy Simone (siódmej!) przeczytacie tutaj: Zimowa wyprawa na Manaslu: Simone Moro „bez promocyjnych dat”.
Simone Moro ma na swoim koncie pierwsze zimowe wejścia na Shishapangma (2005), Makalu (2009), Gasherbrum II (2011) i Nanga Parbat (2016) i jest w tym względzie rekordzistą. Jego osiągnięcia, także letnie, pozwalają zaliczyć go do grona najwybitniejszych himalaistów świata.
Włoch jest także pilotem śmigłowca. W sezonie lata w Nepalu wspomagając ekspedycje i w razie konieczności uczestnicząc w akcjach ratunkowych.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
