Schüpbach-Livingstone-Sala w ramach projektu „Sześć zapomnianych północnych ścian”
Niedawno szwajcarski alpinista Silvan Schüpbach podzielił się swoją trzecią przygodą w ramach projektu Sześć zapomnianych północnych ścian. Padło przejście na Aiguille de Triolet, z ciekawym wariantem prostującym (M7+). W zespole byli również Tom Livingstone i Filippo Sala.

Przebieg nowego wariantu na północnej ścianie Aiguille de Triolet. Autorzy przejścia: Silvan Schüpbach, Tom Livingstone i Filippo Sala (źródło: FB)
***
Trio wykorzystało okno dobrej pogody, by wspiąć się północną ścianą Aiguille de Triolet (3870 m) w masywie Mont Blanc:
Po nocy spędzonej w schronisku Argentière wspięliśmy się łatwiejszym, początkowym odcinkiem klasycznej drogi północną ścianą. Następnie dołączyliśmy do drogi Jin-Go-Lo-Ba, która wydała nam się najbardziej logiczną linią. Po krótkim wahaniu zdecydowaliśmy się poprowadzić nowy wariant, przecinający headwall na wprost. Wybrane zacięcie oferowało dobre i bardzo eksponowane wspinanie. Pośrodku najtrudniejszych wyciągów znaleźliśmy dość kiepskie miejsce na biwak. Po niewygodnej nocy dokończyliśmy wspinaczkę, wychodząc na grań wschodnią. Poszliśmy nią w kierunku wierzchołka, ale gdy zobaczyliśmy, jak to daleko, porzuciliśmy pomysł wejścia na sam szczyt – leniwi alpiniści.

Tom Livingstone, Filippo Sala i Silvan Schüpbach na Aiguille de Triolet (źródło: IG Silvan Schüpbach)
Schüpbach przyznaje, że trudno znaleźć w okolicach Chamonix tak naprawdę zapomniane północne ściany. Najlepszym potwierdzeniem jest zabawna sytuacja: drugiego dnia alpiniści zobaczyli zespół podążający ich śladem. Crux nowego wariantu doczekał się pierwszego powtórzenia jeszcze tego samego dnia.
Powtórzenia dokonali Amaury Fouillade, Philippe Bruley i Olivier Kolly. Ich pomysł był podobny. Też pociągała ich zagadkowa, rzadziej odwiedzana północna ściana Aiguille de Triolet. Niestety pod ścianą napotkali wbite w śnieg trzy pary nart – spóźnili się o pół dnia. Komentuje Fouillade:
Cholera, już po otwarciu! Ale wygląda klasowo, trudno, jesteśmy tu, żeby się nacieszyć wspinaniem.
Drugi zespół potwierdza, droga jest piękna, przyjemna i dobrze asekurowalna:
Idźcie zobaczyć tę ścianę. Wszystkie linie są klasowe, jest tam prawdziwa skala, birdbeaki już siedzą, a zazwyczaj nie ma tam nikogo.
Źródło: Schüpbach-Livingstone-Sala SM
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA