„Wciąż jesteśmy zabijani” – apel Olgi Bezhko do społeczności wspinaczkowej
Niedawno pisaliśmy o decyzji w sprawie przywrócenia do rywalizacji młodych sportowców Rosji i Białorusi. MKOl otwiera drogę do zniesienia ograniczeń w dostępie do międzynarodowych zawodów młodzieżowych, zarówno w sportach indywidualnych, jak i drużynowych, uzasadniając to m.in. „sportowcy mają fundamentalne prawo do dostępu do sportu na całym świecie oraz do rywalizacji bez ingerencji politycznej”. Szokujące jest jak MKOl równocześnie pomija „prawo dostępu do sportu” ofiar rosyjskiej agresji.
***
Bezhko to ukraińska zawodniczka, w przeszłości młodzieżowa mistrzyni świata w czasówkach (Pekin 2005, Imst 2006). Startowała też w udanie w boulderingu. W skałach prowadziła drogi do 8b+. Obecnie mieszka w Dnieprze, to niecałe 200 km od linii frontu, gdzie prowadzi ścianę wspinaczkową. Olga pisze:
Świat stacza się — szczególnie wtedy, gdy stoisz w epicentrum uderzeń. Każda próba przywrócenia rosyjskich sportowców do międzynarodowego sportu dzisiaj jest nie do przyjęcia.
Jeśli rosyjskim sportowcom pozwoli się wrócić do rywalizacji, będzie to oznaczało, że wszystkie wcześniejsze decyzje o ich wykluczeniu poszły na marne. Wtedy pojawia się proste i bolesne pytanie: co się zmieniło? Bo my wciąż jesteśmy zabijani.
Każdego dnia nad moim rodzinnym miastem przelatują drony shahed i pociski balistyczne. Moje dziecko uczy się w schronie, a nie w klasie. Moja mała ścianka wspinaczkowa Montana w Dnieprze pomaga podtrzymywać ducha ludzi, którzy zostali w mieście — i trzymamy się razem, bo nie ma innego wyboru.
Nasi przyjaciele — ukraińscy wspinacze, prawdziwi sportowcy — dziś walczą. Bronią mojego miasta i mojego kraju. Powiedzcie mi: jak oni mają rywalizować, skoro zamiast magnezji trzymają broń? Jak mają oglądać zawody, w których sportowcy reprezentują państwo, które każdego dnia niszczy nasze domy?
Olga zwraca się bezpośrednio do IFSC, niedawno przemianowanej na World Climbing:
Ilu wspinaczy i alpinistów nie ma już wśród nas. Ilu ocalałych przechodzi długą i bolesną rehabilitację i być może pewnego dnia, w odległej przyszłości — jeśli wszyscy przeżyjemy — będą mogli startować w zawodach paralimpijskich. A obok nich na liście startowej mają być rosyjscy sportowcy? To nie jest neutralność. To jest deprecjacja ludzkiego życia.
Jestem we wspinaniu od ponad 25 lat. Jestem dwukrotną mistrzyni świata juniorów, brązową medalistką mistrzostw Europy i finalistką mistrzostw świata. Mam prawo zabrać głos. I mówię jasno: każda próba przywrócenia rosyjskiej organizacji lub jej sportowców do międzynarodowego sportu jest nie do przyjęcia.
Wzywam wszystkich sportowców, którzy mnie znają, słyszeli moje nazwisko lub rywalizowali ze mną, a także wszystkich, którym zależy, aby zwracali się do IFSC — aby zabierali głos, pisali, domagali się i nie dopuścili do tego, by rosyjska organizacja lub jej przedstawiciele, w jakiejkolwiek formie, ponownie stali się częścią międzynarodowej federacji.
Sport nie może istnieć poza rzeczywistością.
Proszę, nie milczcie. Nie stójcie z boku. Rozumiem, że łatwiej jest odwrócić wzrok, gdy pali się cudzy dom — tak działa ludzka psychika, to forma samoobrony. Ale to nie jest dalekowzroczność. Bo następny dom może być wasz. Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy.
Milczenie dzisiaj też jest wyborem. Udostępniajcie, dodajcie słowo od siebie, mamy prawo głosu.
***
Komentarz:
Podpisuję się pod słowami Olgi w 100 proc. Mam nadzieję, że IFSC, mimo wyraźnej prowojennej zmiany na szczytach władzy ruchu olimpijskiego, zachowa się godnie i przynajmniej na swoim poziomie powstrzyma oswajanie łamania konwencji międzynarodowych i porządku międzynarodowego. Wojny tym nie powstrzymamy, ale takie gesty mają znaczenie. Nie bez przyczyny Rosja wszelkimi siłami dąży do pełnoprawnego powrotu do rodziny olimpijskiej.
Listę, na pewno niepełną, wspinaczy poległych w obronie swojej ojczyzny znajdziecie na 4sports.ua. Nietrudno sobie wyobrazić jak ogromna jest lista wszystkich sportowców, którzy zginęli w obronie Ukrainy. Ale sport jest tutaj symbolem – tylko i aż…
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

