Jacopo Larcher czwarty na „Bon Voyage” E12 (9a)
Jacopo Larcher powtórzył jeden z najtrudniejszych światowych tradów – Bon Voyage E12 (9a) w piaskowcowym rejonie Annot. To dopiero czwarte przejście tej wyjątkowej linii.
***
Jacopo mogliście spotkać w miniony weekend w ICE Kraków, był gościem 23. Krakowskiego Festiwalu Górskiego. Z tej okazji pisaliśmy o jego nieprzeciętnym dorobku, także tradowym – więcej TUTAJ. Wtedy jeszcze Włoch nie pochwalił się sukcesem na Bon Voyage, mimo że przejście padło już 29 listopada.
Na swoim profilu napisał dziś tak (tam znajdziecie też pełną historię):
Niektóre drogi, z różnych powodów, nabierają szczególnego sensu i stają się czymś więcej niż tylko kawałkiem skały. Ta linia zdecydowanie do takich należała!
O Bon Voyage Jacopo usłyszał od jej autora, Jamesa Pearsona, kiedy jeszcze była projektem. Ostatecznie Brytyjczyk otworzył linię w lutym 2023 roku, początkowo unikając określenia trudności. Pisał za to: „Czułem, że to duży krok do przodu w porównaniu z innymi tradami, jakich próbowałem przez lata”. Wycenę zaproponował dopiero po wielu miesiącach – brzmiała E12. Trzeba dodać, że narodziny tradowego ekstremu poprzedziło Le Voyage (E10 7a), także pomysłu Pearsona (2017). Obie drogi startują wspólnie, po czym ta trudniejsza odbija w lewo, w gładką ścianę z płytkimi dziurkami.
Przed Larcherem Bon Voyage powtórzyło tylko dwóch wspinaczy. Pierwszy był Adam Ondra (2024), który mówił o drodze: „Jest wyzwaniem pod wieloma względami. Poza tym, że są na niej duże runouty (ale prawdopodobnie bezpieczne), ma bardzo trudne i dziwne ruchy, które wymagają od wspinacza wszechstronności”. Drugi w łańcuchu zameldował się Seb Berthe (nieobliczalny Belg rok wcześniej pokonał Le Voyage fleszem!).
Jacopo Larcher jeździł do Annot trzy razy w ciągu ostatnich dwóch lat. Cały proces obfitował w momenty zwątpienia, ale ostatecznie Włoch przyznał: „Ta droga pokazała mi, że zawsze warto trzymać się celu, bez względu na to, jak bardzo się męczymy”.
A o finalnym dniu:
29 listopada, w dniu przejścia, coś kliknęło i wpadłem w jeden z tych rzadkich stanów flow, kiedy wszystko wydaje się niemal bezwysiłkowe. Zrobienie projektu na wielkiej walce jest wspaniałe, ale miło jest też zakończyć ten długi i wymagający proces w taki sposób.
***
Poza Bon Voyage Włoch ma w kapowniku wiele trudnych, wymagających tradów, ale jeden zajmuje miejsce szczególne – to oczywiście jego Tribe w Cadarese na północy Włoch (Val d’Ossola). Arcytrudna linia, którą nazwał najtrudniejszym tradem, po jakim się wspinał. Nie zamknął swojego dzieła w cyfrze, bo zwykł mówić, że wycena nie jest najważniejszą rzeczą, która definiuje drogę i wspinanie w ogóle. Ale magiczne słowo „najtrudniejsza” zadziałało. Do dziś Tribe powtórzyło tylko dwóch wspinaczy – pierwszy był Brytyjczyk James Pearson (2022), drugi utalentowany młody Włoch Pietro Vidi (2024).
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
