Zimowa wyprawa na Manaslu: Simone Moro „bez promocyjnych dat”
Spis treści
- Historia zimowych wejść na Manaslu i problemy z kalendarzem
- Simone Moro i Nima Rinji Sherpa – próba idealna
- Pierwsze w historii zimowe wejście na ośmiotysięcznik w czystym stylu alpejskim
- Mocny zespół
- Moro jedną nogą w Nepalu
Simone Moro (58) po raz drugi połączy siły z młodym Nepalczykiem Nimą Rinji Sherpą (19), by zaatakować ósmą górę świata. Manaslu jako pierwsi zimą zdobyli Polacy. W całości w obrębie kalendarzowej zimy – Alex Txikon, za to nie w najlepszym możliwym stylu. Próba zespołu Moro-Rinji ma być idealna. Równocześnie Moro narzuca kategoryczne kryteria i podważa wiele wcześniejszych wejść.
***
Historia zimowych wejść na Manaslu i problemy z kalendarzem
12 stycznia 1984 na szczycie stanęli Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski, uczestnicy zakopiańskiej wyprawy pod kierownictwem Lecha Korniszewskiego. Było to pierwsze wejście zimowe na Manaslu, drugi ośmiotysięcznik zdobyty zimą (po Evereście) oraz pierwszy zdobyty zimą i bez wspomagania tlenem z butli. Był to wielki sukces polskiego himalaizmu, jednak wyprawa rozpoczęła działania na górze 2 grudnia.
To znany dylemat: kiedy w Himalajach i Karakorum jest zima? Dwa główne podejścia:
- meteorologiczna zima: 1 grudnia – 28 lutego (okres lansowany przez Denisa Urubko),
- kalendarzowa zima: 22 grudnia – 21 marca (przedział uznawany przez polskie wyprawy zimowe).
Himalayan Date Base bierze pod uwagę zimę meteorologiczną i wylicza kolejne wejścia po wyprawie Polaków:
- japońskie 14 grudnia 1985 – Noboru Yamada i Yasuhira Saito,
- kazachskie 8 grudnia 1995 – Alexander Bajmakow, Anatolij Bukrijew, Szafhat Gatulin, Oleg Melnikow, Władimir Sojwiga, Jurij Moisejew i Dmitrij Morawjew,
- południowo-koreańskie 6 grudnia 1998 – Young Seok Park,
- nepalskie 6 grudnia 1998 – Kami Dorchi (Dorje) Sherpa (Kering) i AngDawa (Dawa) Tamang (Lapcha, 1972).
Jak widać, wszystkie „łapią się” na zimę meteorologiczną, ale nie kalendarzową.
W 2023 roku Alex Txikon przeprowadził udaną wyprawę na Manaslu, podczas której – co Bask wyraźnie podkreślał – cała akcja górska została przeprowadzona w obrębie kalendarzowej zimy. Txikon przybył do bazy pod Manaslu 26 grudnia i od tego dnia „włączył licznik” – na szczycie zespół stanął 6 stycznia.
Niemniej zastanawialiśmy się wtedy, czy to wejście może być uważane za wartościowe w kontekście historycznych wydarzeń na Manaslu. Dlaczego? Bo choć Alex Txikon wszedł na szczyt bez wspomagania dodatkowym tlenem, towarzysząca mu szóstka Nepalczyków z tego wspomagania korzystała.
Biorąc pod uwagę to wsparcie dużego zespołu „na tlenie” oraz realia czasów (sprzęt, prognozy etc.) trudno chyba uznać wejście Txikona za lepsze niż to Polaków w 1984 roku. Można jednak zgodzić się z Simone Moro, że obu wejściom (a tym bardziej tym w międzyczasie), brakuje czegoś do perfekcji.
Simone Moro i Nima Rinji Sherpa – próba idealna
Dla młodego Nepalczyka będzie to druga zimowa próba na Manaslu, a dla weterana – siódma. Zeszłoroczną próbę, podczas której wspomnianej dwójce towarzyszył Oswald Rodrigo Pereira, pokrzyżowała pogoda. Silny wiatr i złe warunki w górnych partiach góry, zmusiłyby zespół do zmiany stylu, a taka opcja dla Moro w ogóle nie wchodziła w grę.
Moro i Rinji spotykają się w Kathmandu w tym tygodniu i niedługo później rozpoczynają aklimatyzację, jednak pod Manaslu nie pojawią się przed 21 grudnia, czy przed rozpoczęciem astronomicznej zimy w tym roku (nieznaczne różnice w stosunku do kalendarzowej, data ruchoma, która przypada na dzień przesilenia zimowego).
Będą wspinać się w stylu, który Moro opisuje jako:
… kompletnie samowystarczalny, bez wsparcia Szerpów, bez dodatkowego tlenu, bez lin poręczowych i bez promocyjnych dat.
W zeszłym roku, przed pierwszą wspólną próbą na Manaslu, alpiniści aklimatyzowali się na Ama Dablam. To szczyt chętnie odwiedzany w pierwszych tygodniach grudnia (zimowe pozwolenia obowiązują od 1 grudnia), ze względu na mroźną, ale słoneczną i stabilną pogodę.
Komentarz, którego Moro udzielił serwisowi ExplorersWeb jest kategoryczny:
Wspinam się w takim stylu i nie zamierzam naginać zasad dla własnej wygody. Wszyscy wiedzą, że pierwsze tygodnie grudnia to najprzyjemniejszy okres w roku do wspinaczki. Gdybym przyjął zimę meteorologiczną zamiast zimy astronomicznej, mógłbym zdobyć wiele ośmiotysięczników zimą. Właściwie mógłbym zdobyć je wszystkie. Ale szukam prawdziwej eksploracji, a nie łatwych i fałszywych „promocyjnych” wyczynów.
Pierwsze w historii zimowe wejście na ośmiotysięcznik w czystym stylu alpejskim
Narzucając tak kategoryczne kryteria Simone Moro podważa wiele wcześniejszych wejść:
Nikt do tej pory nie zdobył ośmiotysięcznika zimą w czystym stylu alpejskim. Spróbujemy to osiągnąć.
Moro dodaje, że jego najbliższą tego rodzaju wspinaczką, było wejście na Makalu z Denisem Urubko w 2009 roku:
Byliśmy całkiem blisku stylu alpejskiego, bo wykonaliśmy tylko dwie rotacje… ale teraz pora napisać nową historię.
Mocny zespół
Simone Moro jest nam oczywiście świetnie znany. Warto jednak przypomnieć, że tytuł „Winter Maestro” zyskał niebezpodstawnie. Moro jest jedynym alpinistą, który dokonał czterech pierwszych wejść zimowych na ośmiotysięczniki: Shisha Pangma (2005), Makalu (2009), Gasherbrum II (2011), and Nanga Parbat (2016).
Nima Rinji Sherpa jest synem założyciela agencji Seven Summit Treks, Tashiego Lakpa Sherpy. W pierwszych wyprawach na ośmiotysięczniki brał udział już w wieku 16 lat. Zeszłej jesieni, w wieku 18 lat, został najmłodszym historii zdobywcą Korony Himalajów i Karakorum.

Od lewej: Oswald Rodrigo Pereira, Simone Moro i Nima Rinji Sherpa podczas zeszłorocznej próby zimowego wejścia na Manaslu (fot. arch. Oswald Rodrigo Pereira)
Moro jedną nogą w Nepalu
W ostatnich latach Simone Moro spędza w Nepalu bardzo dużo czasu. Pracuje tu jako pilot śmigłowca, skupiając się głównie na akcjach ratunkowych na dużych wysokościach. Będzie to jego 122 wizyta w Nepalu od 1992 roku, kiedy to odwiedził ten kraj po raz pierwszy.
Moro podsumowuje:
Mam świadomość, że siódma próba na szczycie może wyglądać śmiesznie, ale tak to często wygląda, gdy stawia się wysoko poprzeczki i nie idzie się na skróty.
Źródła: ExplorersWeb, Himalayan Date Base, arch. Wspinanie.pl
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

