Upór godny mistrza. „Day 130 over 8 years!” – Tim Emmett z sukcesem na „Era Vella” 9a
Dla niektórych przejście katalońskiego klasyka Era Vella 9a to szybka piłka. Ale nie dla Tima Emmetta, który mierzył się z drogą przez osiem lat(!). A przecież Brytyjczyk to wspinacz ligi światowej. Wspinacz – orkiestra.

***
Tim Emmett (rocznik 1974) jest postacią absolutnie nietuzinkową w świecie wspinania. Sportowiec pełną parą, szalenie wszechstronny, ryzyko mający w swoim DNA. Zaczął od sukcesów w Lodowym Pucharze Świata, potem przyszedł czas na ekstremy lodowe i mikstowe, wymagające trady, alpejskie klasyki, a nawet wyprawy w Himalaje. Próbował już chyba wszystkiego, na tapecie były Deep Water Solo, Base Jump czy Free Diving. Teraz poprowadził swoją najtrudniejszą drogę w skałach. Stoczył na niej prawdziwą batalię – do Margalefu wracał przez osiem lat, na próbach spędził 130 dni.
Na swoim profilu Brytyjczyk umieścił emocjonalne nagranie, tuż po przejściu drogi, i napisał między innymi:
Nigdy nie czułem takich emocji podczas wspinania, ale to przejście doprowadziło mnie do łez przez kilka ostatnich godzin. Jestem przeszczęśliwy! Nie mogę uwierzyć, że to się wydarzyło(…).
I jeszcze: Last day, last go + 1. Co oznacza, że Tim odpadł w swojej ostatniej zaplanowanej próbie, ale spróbował jeszcze raz, rzutem na taśmę – po tym, jak Rob Wilson zaoferował, że podwiezie go na lotnisko, oddalone o jakieś 2,5 godziny.
Jeśli prześledzicie profil Brytyjczyka, zobaczycie, z jakim uporem, cierpliwością i wiarą w sukces przez lata wracał regularnie do Margalefu. A jego emocjonalna reakcja po przejściu? Sama esencja sportu. Wielkie gratulacje!

Era Vella jest z pewnością jedną najpopularniejszych i najczęściej chodzonych dziewiątkowych dróg w rejonie. Długa na czterdzieści metrów, z autorskim podpisem Chrisa Sharmy (2010). Przez cześć powtarzających uważana za nietrudną w swoim stopniu, są i tacy, którzy stawiają przy niej 8c+. Tyle że po obrywach sprzed paru lat znów awansowała na pełne 9a.
***
Tim Emmett w obrazie Mad for it, reż. Jon Glassberg (USA. 2024):
PS W 2016 roku Brytyjczyk był gościem Krakowskiego Festiwalu Górskiego (więcej TUTAJ).
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA