„Secrets, Shepherds, Sex and Serendipity” na Aikache Chhok
Na przełomie września i października w Chalt Valley w Pakistanie działała 8-osobowa brytyjska wyprawa. James Price i George Ponsonby wytyczyli długą, miejscami trudną technicznie i efektowną linię Secrets, Shepherds, Sex and Serendipity (M7 AI6 A2+) na Aikache Chhok.

Przebieg „Secrets, Shepherds, Sex and Serendipity” (M7 AI6 A2+, 3000 m), Aikache Chhok, fot. IG James Price
Celem wyprawy były szczyt położone w rejonie Chalt Vallley w Gilgit-Baltistan w Pakistanie. 8-osobowa grupa, korzystając ze wsparcia lokalnych tragarzy i pasterzy, założyła bazę na wysokości 3400 m w pobliżu lodowców Baltar i Toltar. Wyprawa rozpoczęła się od problemów logistycznych i przedłużającej się złej pogody, co opóźniło plany wspinaczkowe i doprowadziło do ośmiu dni wymuszonego opadami śniegu odpoczynku w śniegu.
Ostatecznie podzielono się na zespoły, z których dwa nie osiągnęły swoich celów. Pierwszy wycofał z wysokości 5600 m z dziewiczego Munocho (ok. 5800 m), drugi zamierzał przekroczyć zachodnią przełęcz Sani Pakkush (6951 m), ale zawrócił z powodu głębokiego śniegu.
Ostatecznie jedynie James Price i George Ponsonby osiągnęli swój cel, którym był jeden z wierzchołków Aikache Chhok (szczyt bywa różnie nazywany z różnych dolin – Sia Chhish od Shilinbar, Yain Hisq Sar od Muchuar). Został zdobyty po raz pierwszy w 1983 roku przez włoską ekspedycję (Enrico De Luca, Giorgio Malucci, Gianpiero Di Federico). Włosi wspinali się od południa z lodowca Shilinbar. Od tamtej pory nie odnotowano wejść na Aikache Chhok. Ma kilka wierzchołków i jego wysokość bywa opisywana w literaturze od 6300 m do 7040m.
Orientacyjna wysokość wierzchołka zdobytego przez Jamesa i George’a (w opracowaniach Jerzego Wali oznaczonego jako M) określona przez wspinaczy przy pomocy urządzenia Garmin to 6673 m. To wysokość na wyciąg pod szczytem, Brytyjczycy na szczyt weszli bez plecaków, w których mieli GPSa.
Stanęli na szczycie 20 października po 8 dniach wspinaczki. Wspinali się zachodnią i północno-zachodnią ścianą. Pokonali ok. 3 tys. metrów deniwelacji (ich droga rozpoczyna się na wysokości ok. 3600 metrów). Na wiwat zaliczyli także biwak na szczycie. Ze szczytu zeszli na południowo-zachodnią stronę i w bazie zameldowali się po 10 dniach od wyruszenia na Aikache Chhok. George pisze w relacji:
Zanim dotarliśmy do bazy, powitała nas hałaśliwa, skandująca grupa składająca się z Adnana, Hassana, Gemmy i pasterzy strzelających z karabinów. Nie mieli nazwy dla góry w tej dolinie (góry w każdej dolinie noszą różne potoczne nazwy) i chcieli nazwać ją „James Chhok” (Góra Jamesa), ponieważ James tak dobrze radził sobie w międzynarodowych relacjach – przekonał ich, by zamiast tego nazwali ją „Akbar Chhok”, na cześć naszego gospodarza.
Na tej niezwykle długiej drodze wspinacze napotkali trudności dochodzące do M7 AI6 A2+. Patrząc na nazwę drogi – 'sekrety, pasterze, seks i szczęśliwy traf’ – strach się bać tego, co działo się podczas tych dni wymuszonego odpoczynku ;).
Źródło: IG James Price, imperial.ac.uk
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA


Rozwiązanie zagadki nazwy jest proste
Uczestnicy wyprawy podczas "przymusowego restu" uprawiali seks z miejscowymi pasterzami, a szczęśliwy traf polegał na tym, że lokalny mułła i…
Odpowiedzi: 12