8C+ prawie jak 9A: tak o „Poison the Well” pisze Sam Weir
Soft czy hard – nie ma chyba większego znaczenia. Istotne jest, że Poison the Well 8C+ Giuliano Cameroniego ma tylko kilka przejść i na przecenę się nie zanosi. Ostatni top należy do Sama Weira.
***
Soft i hard to dwugłos dotychczasowych pogromców dzieła Cameroniego. Przypomnijmy, że Szwajcar otworzył Poison the Well w 2019 roku, dodając wersję prostującą do Pamplemousse 8A. Powstała elegancka, przewieszona linia z siłowymi i precyzyjnymi ruchami.
Na filmie Cameroni na Poison the Well (i jeszcze na drugiej autorskiej linii – REM 8C+ w Cresciano):
Pierwsze powtórzenie, w 2020 roku, zrobił James Webb, któremu ewidentnie szwajcarski problem podpasował. Teraz drugie powtórzenie dołożył 34-letni Sam Weir (pierwszy raz próbował ruchów już wiosną 2024), który z kolei odczuł trudności nawet na 9A. Co prawda nie ma jeszcze tak mocnego przejścia na koncie, ma za to porównanie z innymi 8C+.
Amerykanin tłumaczy swoje odczucia głównie parametrem. Trudności balda są bardzo zależne od wzrostu i rozpiętości ramion. Akurat Weir musiał zrobić wszystko idealnie, na granicy – z zerowym marginesem błędu. Na koniec pisze:
Jak dotąd mój najtrudniejszy boulder, i najlepszy. Gorąco polecam!
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
