Oświadczenie – Zadni Kościelec
W sieci ukazało się oświadczenie Filipa Brdyły i Jana Łukasika, uczestników i współautorów wydarzeń na Zadnim Kościelcu. Przypomnijmy, 3-osobowa ekipa usunęła stałe punkty asekuracyjne z kilku dróg na tej ścianie.
***
Chcielibyśmy odnieść się do informacji dotyczących usunięcia stałych punktów asekuracyjnych na Zadnim Kościelcu.
Dla kontekstu – odkąd zaczęliśmy się wspinać, angażujemy się społecznie w prace porządkowe w rejonach wspinaczkowych. Regularnie czyściliśmy drogi i sprzątaliśmy skały, przede wszystkim w Rzędkowicach. Zawsze traktowaliśmy to jako działanie na rzecz środowiska wspinaczkowego. Osoby, które nas znają, wiedzą, że nigdy nie odmawialiśmy pomocy w takich inicjatywach i działaliśmy zgodnie z naszymi możliwościami oraz najlepszą wolą.
W tym przypadku zostaliśmy poproszeni przez Jacka Pawła Czecha „Seniora” o pomoc w usunięciu stałej asekuracji z dróg na Zadnim Kościelcu. Jacek był naszym instruktorem i autorytetem, dlatego nawet nie przyszło nam do głowy, by poddawać w wątpliwość słuszność naszych wspólnych działań – zwłaszcza że po naszej własnej weryfikacji sprawa wydawała się jasna. Przedstawił nam sprawę jako wcześniej skonsultowaną z autorami tradowych prowadzeń, które – jak usłyszeliśmy – zostały później obite w sposób niezgodny z ich wolą oraz z zasadami porozumienia tatrzańskiego.
Działaliśmy również w trosce o bezpieczeństwo wspinaczy, ponieważ część zainstalowanych punktów nie była zamontowana w sposób prawidłowy. Na drogach znajdowały się ringi wklejone na kleju, który nie powinien być stosowany. Na drodze Dwaj Panowie B. stałe punkty były osadzone na elementach całkowicie pozbawionych atestu i nieprzeznaczonych do asekuracji. Klej użyty do montażu pękał po uderzeniu młotkiem niczym gips. Dlatego uważamy, że w przyszłości konieczne jest zwracanie szczególnej uwagi na sposób obijania podobnych dróg oraz na standardy pracy osób zajmujących się instalacją stałych punktów. To kwestia kluczowa i wymagająca podkreślenia.
Jacek przekazał nam, że kontaktował się z autorami prowadzeń oraz że uprzedzał o naszych działaniach. Wcześniej z Jackiem działaliśmy wspólnie w wielu akcjach porządkowych i pomagaliśmy przy konserwacji dróg w Rzędkowicach i zawsze miało to pozytywny wydźwięk środowiska.
Z naszej perspektywy działanie to zostało przedstawione jako zgodne z etyką taternictwa i zasadą poszanowania historii dróg. Dlatego, podobnie jak w przypadku wcześniejszych prac porządkowych, podjęliśmy się pomocy – przekonani, że uczestniczymy w działaniach naprawczych i uzgodnionych.
Byliśmy zgodni co do tego, że obicie tych dróg bez wcześniejszych konsultacji było niezgodne z porozumieniem tatrzańskim i stanowiło działanie nie fair wobec osób, które wcześniej poprowadziły je na własnej.
Usunięte zostały stałe punkty z dróg:
- Zakaz Stękania – z pozostawieniem stanowisk zgodnych z MasterTopo
- Gama – z pozostawieniem stanowisk zgodnych z MasterTopo
- Dwaj Panowie B. – usunięcie stałych punktów w całości
Przy okazji zebraliśmy również śmieci spod ściany Zadniego Kościelca oraz spod ściany zachodniej Kościelca, które znieśliśmy do Zakopanego. Dodam, że na tych drogach pozostawiono liczne otwory oraz plamy po kleju, pochodzące od osoby, która wcześniej obijała te linie. Usunęliśmy je również, aby Tatry nie były niszczone pod pretekstem „nowych dróg”.
Co istotne: działaliśmy w dobrej wierze na podstawie zapewnień Jacka, że:
- sprawa była skonsultowana z autorami wcześniejszych prowadzeń
- działanie jest zgodne z przyjętymi zasadami oraz porozumieniem
Kontaktowaliśmy się ze Strażą Tatrzańskiego Parku Narodowego celem wyjaśnienia sytuacji i naprawy naszych działań.
Nie mieliśmy podstaw, by wątpić w te informacje – tym bardziej, że do tej pory wszystkie nasze społeczne działania porządkowe były dobrze przyjmowane i wynikały z troski o rejon.
Chcielibyśmy podkreślić, że nie mieliśmy podstaw do odmówienia pomocy, gdyż sytuacja wyglądała na w pełni uzgodnioną i doprecyzowaną. Przepraszamy za akcję na Zadnim Kościelcu. Naszym zamiarem nie było wywoływanie podziałów ani kontrowersji, a działaliśmy w przekonaniu, że realizujemy uzgodnione i potrzebne działania. Pozostajemy w kontakcie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym i liczymy, że cała sytuacja zostanie wyjaśniona rzeczowo i bez emocji.
Z wyrazami szacunku,
Filip Brdyła
Jan Łukasik
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA