Mistrz! Jakob Schubert na topie „Mount Doom” 9A
Tym razem mocne uderzenie z obozu austriackiego. Jakob Schubert melduje się na topie Mount Doom 9A w Maltatal. Tak wspina się światowa czołówka.

Jakob Schubert na „Mount Doom” 9A (fot. Moritz Klee)
***
Mount Doom to jeden z trzech powstałych w tym roku boulderów 9A, obok The Big Slam Eliasa Iagnemmy (który zaproponował właśnie nową jakość w boulderingu – we Włoszech powstała Exodia 9A+) i Realm of Tor’ment Willa Bosi’ego. Autorem tytułowego ekstremu jest rodak Jakoba, Nicolai Užnik.
Po przejściu Mount Doom Schubert napisał:
Absolutnie niesamowita linia! Długa, przewieszona, po krawądkach, trzymająca do samego topu – bardzo w moim stylu.
Austriak miał nieco utrudnione zadanie, musiał bowiem wymyślić nowy patent, po tym jak Janja Garnbret ukruszyła kluczowy chwyt. No ale nie przesadzajmy, cóż to za problem dla takiego mocarza:
Około dwóch dni zajęło mi znalezienie nowego rozwiązania dla sekwencji w dolnej części, przez co stresowałem się do samego końca. Jednak po ośmiu dniach jakoś udało mi się to zrobić, po jednej z najbardziej epickich walk, jakie stoczyłem na boulderach
Na filmie Nicolai Užnik i jego Mount Doom (wersja z niższym startem do Hide and Sick 8B+ Jerneja Krudera):
Mijają lata, a Jakob Schubert wciąż jest jednym z najmocniejszych zawodników we wspinaczkowej rodzinie. To już jego drugie 9A, pierwsze zrobił w 2023 roku – padło wtedy Alphane w Chironico. No i wciąż tylko on i Adam Ondra mogą pochwalić się ekstremalnym dubletem – boulderem 9A i drogą 9c (autorskie B.I.G. Austriaka we Flatanger).
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA