Mary Eden pierwszą kobietą na niesamowitej „Century Crack” 5.14b
Mary Eden jako pierwsza kobieta i piąty wspinacz w historii poprowadziła Century Crack 5.14b (8c), monstrualną rysę, a właściwie przerysę w Canyonlands (Utah).
***
Mary Eden uchodzi za jedną z najlepszych specjalistek poruszania się w przerysach (choć sama nie jest wcale o tym przekonana, o czym na końcu). Nie przez przypadek nazywana jest Trad Princess, a dowodem na to, że na ów przydomek w pełni zasługuje, jest jej najnowsze przejście wagi ciężkiej, a właściwie najcięższej.
Century Crack doczekał się statusu offwidth’owego klasyka. To monstrualna formacja, biegnąca właściwie na całej długości w dachu. Spektakularna, długa na czterdzieści metrów, niemiłosiernie pompująca. Wymuszająca stosowanie przeróżnych technik, no i dźwigania ton żelastwa. Trzeba przyznać, że takie tradowe maratony mają relatywnie niewielu wyznawców (co wcale nie dziwi), a o klasie Century Crack świadczy fakt, że na liczniku wybiło dotąd zaledwie pięć przejść. Naprawdę niewiele, zważywszy, że droga powstała już czternaście lat temu.
Century… po raz pierwszy została pokonana hakowo przez Crushera Bartletta w 2001 roku i otrzymała wycenę A1. Pierwszego klasycznego przejścia dokonał w 2011 roku duet Wide Boyz, czyli niezawodni Pete Whittaker i Tom Randall. Najpierw pokonali drogę z założonymi przelotami, następnie poprawili styl i zrobili przerysę jak trzeba – z zakładaniem przelotów na prowadzeniu. Drogę wycenili na 5.14b, czyli francuskie 8c.
Kolejne przejścia padały sporadycznie, w dużych odstępach czasu. Trzeci na Century Crack zameldował się dopiero w 2018 roku Amerykanin Danny Parker, czwarty był Japończyk Fumiya Nakamura (2023), który – uwaga – spędził na drodze ponad osiemdziesiąt minut!. I wreszcie piąte przejście dołożyła Mary Eden.
Na filmie pierwszy crux z Century Crack w wykonaniu Amerykanki.
***
Mary Eden:
Uchodzę wyłącznie za specjalistkę od „off-width”, mimo że tak naprawdę OW nie jest moją najmocniejszą stroną. W rzeczywistości nie jestem tak biegła w tego typu wspinaniu jak w rysach w dachu, palczastych drogach czy boulderingu.
Wygląda na to, że kiedy zajmiesz się tym, czego nikt inny nie chce robić, automatycznie zostajesz zaszufladkowana jako „ten gość”. Wciąż przypominam innym, że wspinanie nie ogranicza się do jednego stylu czy etykiety; to ciągłe odkrywanie, uczenie się i rozwój.
Najtrudniejszą częścią wspinania w przerysach jest początkowy etap nauki; potem ten styl staje się niemal łatwiejszy niż jakikolwiek inny.
Wśród ciekawszych tradowych przejść Amerykanki są: Necronomicon 5.13d/5.14a (2022) i Black Mambę 5.14b, obie drogi także w Parku Narodowym Canyonlands.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

