Jan Mondzelewski trzeci w Żylinie. Rozegrano drugi Lodowy Puchar Kontynentalny
Spis treści
Dzisiaj w Żylinie rozegrano drugą w tym sezonie edycje Lodowego Pucharu Kontynentalnego w konkurencji prowadzenie. Na odbywające się w Słowacji zawody pojechało 11 naszych reprezentantów. Najskuteczniej wspinali się Izabela Kopeć i Jan Mondzelewski.
Żylina już po raz siódmy gości zawody pod szyldem UIAA a są to drugie zawody Pucharu Kontynentalnego w sezonie. Tydzień temu drytoolowcy rywalizowali w Bernie. Do Słowacji przyjechało ponad 70 zawodników z Kanady, Czech, Finlandii, Francji, Japonii, Liechtensteinu, Holandii, Polski, Hiszpanii, Szwajcarii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Na zawody zarejestrowała się imponująco liczna polska reprezentacja. Pod polskimi barwami wystartowało 11. zawodników. Najskuteczniej spośród tej dużej grupy wspinali się Izabela Kopeć i Jan Mondzelewski. Oboje zakwalifikowali się do rundy finałowej.
Pewną wpadkę na zawodach zaliczyli routsetterzy. Aż 12 zawodników skończyło obie drogi kwalifikacyjne. Dlatego w finale zamiast standardowych 8 finalistów mieliśmy 12. Dużo lepiej było w finałach, mieliśmy 5 topów u pań i 2 u panów. Sytuacja, gdy w zawodach drytoolowych o miejscu na podium decyduje czas rzadka nie jest, przy obecnym wyrównanym poziomie trudno wygenerować trudności rozrzucające czołówkę po całej drodze.
W finale mogliśmy najpierw kibicować Izabeli. Polka walczyła dzielnie, ale wydawała się mocno zmęczona, jej wynik pozwolił na zajęcie 8. miejsca.
Janek zaczął się wspinać kilkanaście minut później i jego start oglądało się z przyjemnością. Polak, który był trzecim zawodnikiem Pucharu Kontynentalnego w ubiegłym roku, pokazał pewne, zdecydowane i szybkie wspinanie. Przy wsparciu, także taktycznym, kolegów z drużyny dotarł blisko końca drogi. Do jej skończenia zabrakło tylko jednego przechwytu. Taki wynik sprawił, że Polak wywalczył trzecie miejsce ex aequo z Andreasem Gantnerem z Liechtensteinu.
Wśród pań zwyciężyła Francuzka Marion Salmon-Thomas, wyprzedając o 6 sekund Amerykankę Catalinę Shirley.
Wśród panów bój o podium też był ostry a Virgile Devine pokazał, że potrafi walczyć na całego. Ratował się z opresji, które wydawały się nie do uratowania. Przypomnijmy, że to wspinacz wszechstronny, zaledwie chwilę temu dokonał jednego z najlepszych przejść w Alpach: „Directe de l’Amitié” na Grandes Jorasses zimowo-klasycznie!. I w Żylinie był równie skuteczny, wyprzedził o 6 sekund Lucasa Pereza Nieto, który tak jak Virgile skończył drogę.
Warto dodać, że jednym ze sponsorów zawodów była Kuźnia Szpeju, polska firma specjalizująca się w produkcji różnych akcesoriów drytoolowych (ostrzy, chwytów, raków itd.).
Wyniki panie
1 Marion SALMON-THOMAS FRA
2. Catalina SHIRLEY USA
3 Ilona SERRAR FRA
…
8 Izabela KOPEĆ POL
…
16 Weronika WIECZOREK POL
Wyniki panowie
1 Virgile DEVIN FRA
2 Lucas PÉREZ NIETO ESP
3 Andreas GANTNER LIE
3 Jan MONDZELEWSKI POL
…
35 Jan SZYPULSKI POL
37 Michał ZYGMA POL
38 Mirosław STRYCHAŁA POL
41 Grzegorz GŁADYSZ POL
42 Jakub SIWEK POL
48 Konrad POWROŹNIK POL
49 Jakub PRUSKI POL
51 Jan DRYSZEL POL
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA



