Beata Kostka w akcji na Popielarce
Dwa ładne i trudne przejścia zrobiła tej jesieni na Popielarce Beata Kostka. Padły Skrzydełko VI.5+/6 (jeszcze pod koniec września) i niedawno Lewy skrzydłowy VI.6.
***
Popielarka to jeden z ulubionych rejonów Beaty. To właśnie tam w ubiegłym roku zrobiła pierwsze przejście Pigułki mocy VI.5+/6, projektu Sebastiana Wutke (pod okiem którego trenuje). Tej jesieni sięgnęła po dwie kolejne trudne drogi w rejonie.
Już jakiś czas temu padło Skrzydełko, starty dobry klasyk Mirka Wódki (1992 r.). Beata na swoim profilu napisała między innymi: „to niesamowite, że 33 lata temu powstawały tak piękne drogi! Klasyki jak zawsze zaskakują pozytywnie”.
Druga z pokonanych przez nią dróg to już dużo nowsza pozycja – Lewy skrzydłowy VI.6 autorstwa Kuby Kwiecińskiego sprzed czterech lat, wariant pokrywający się w połowie ze wspomnianym Skrzydełkiem. Do Beaty trafiło prawdopodobnie pierwsze powtórzenie.
Gratulujemy!
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
