W wieku 89 lat zmarł ks. Stanisław Kardasz, taternik, instruktor taternictwa, uczestnik wielu wypraw himalajskich. Członek Honorowy Klubu Wysokogórskiego w Toruniu.
***
Stanisław Kardasz był absolwentem Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, skończył także historię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Miał bogatą kartę opozycyjną, już w 1952 aresztowano go za kolportowanie antykomunistycznych ulotek. Działał w toruńskim Klubie Inteligencji Katolickiej. Związany z NSZZ „Solidarność”.
Tak o o jego wspinaczkowej części życiorysu pisze Bogusław Kowalski:
Przygodę z Tatrami rozpoczął w latach 50-tych XX wieku. Należy wspomnieć, że w czasach stalinowskich niemożliwe były wędrówki po słowackiej stronie Tatr. W latach sześćdziesiątych zaczął uprawiać taternictwo. W marcu 1969 roku wspólnie z Michałem Jagiełłą i Jerzym Hajdukiewiczem poprowadził nową drogę prawym skrajem południowej ściany Pośredniej Kapałkowej Turni. Rok wcześniej zdał egzamin na ratownika GOPR i brał udział w tatrzańskich akcjach ratunkowych. Był również instruktorem taternictwa, w annałach Klubu Wysokogórskiego w Olsztynie znajduje się wzmianka o tym, że 2 czerwca 1973 roku wraz z Wojciechem Szymańskim pojechał do tamtejszego klubu w roli egzaminatora na kursie taternickim.
W 1977 roku uczestniczył w wyprawie Klubu Wysokogórskiego w Toruniu kierowanej przez Wojciecha Szymańskiego „Hindukusz 77” na Noszak. W zimą 1979/1980 brał udział w zwycięskiej wyprawie na Mount Everest, pod kierownictwem Andrzeja Zawady. Wiosną 1981 roku był uczestnikiem wyprawy Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem na Annapurnę. Poprowadzona wówczas została nowa droga południowym filarem Annapurnę. Kolega Stanisław odprawił w trakcie wyprawy mszę na wysokości 7 tysięcy metrów.
Źródło: KW Toruń
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

