Everest: Bargiel po kolejnej rundzie aklimatyzacyjnej. Morrison spróbuje zjechać północną ścianą
Spis treści
- Andrzej Bargiel – trzecia próba zjazdu z Mount Everest
- Bartek Ziemski i Manaslu
- Jim Morrison i północna strona Everestu
Jesienne wyprawy na Mount Everest wchodzą w interesującą fazę. Sportowcy aklimatyzują się i testują swoje przygotowanie fizyczne. Jak zawsze pogoda rozdaje karty, ale alpiniści już precyzują plany. Andrzej Bargiel zdaje się być w dobrej formie. Bardzo ciekawe rzeczy dzieją się też po północnej stronie góry.
***
Andrzej Bargiel – trzecia próba zjazdu z Mount Everest
W ostatnim komunikacie Bargiela czytamy:
Podczas kolejnego wyjścia aklimatyzacyjnego, po nocy spędzonej w C2, dotarłem na wysokość około 7000 m pod Żebro Genewczyków, gdzie biwakowałem. Rano kontynuowałem wspinaczkę w kierunku Przełęczy Południowej (7900 m), skąd zjechałem do EBC.
Wyprawa Bargiela zameldowała się w bazie pod Everestem (EBC) 1 września. Później nastąpił etap poszukiwania bezpiecznej i logicznej drogi przez Khumbu Icefall oraz pierwsze wyjścia aklimatyzacyjne. W tej chwili szlak przez lodowiec i dalej, aż do Przełęczy Południowej, jest przetarty.
Bartek Ziemski i Manaslu
Z kolei na Manaslu, bez dodatkowego tlenu i bez wsparcia Szerpów, działa nasz drugi skialpinista Bartek Ziemski.
Jak podaje Polski Związek Alpinizmu:
Bartek szybko i sprawnie dotarł do bazy i ma już za sobą pierwszą rotację aklimatyzacyjną. Ostatnią noc spędził w obozie trzecim (C3) na wysokości 6600 m i aktualnie odpoczywa w bazie.
Warunki śniegowe są bardzo dobre, choć śniegu jest znacznie mniej niż zazwyczaj o tej porze roku. Niestety trudne technicznie fragmenty pomiędzy C2 a C1 i zaskakująco duża liczba ludzi uniemożliwiły dotąd Bartkowi znalezienie czystej linii zjazdu na nartach.
Jim Morrison i północna strona Everestu
Silny zespół Amerykanów atakuje górę od strony Tybetu. Morrison, podobnie jak Bargiel, planuje dokonać pełnego zjazdu na nartach ze szczytu najwyższej góry świata, z tym że upatrzył sobie imponujący Kuluar Hornbeina.

Północna ściana Mount Everest: Kuluar Nortona – żółty; Kuluar Hornbeina – czerwony (fot. Luca Galuzzi, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1810976 / oprac. MG / wspinanie.pl)
To również trzecia próba dla Morrisona. Wyprawa jest hołdem dla jego żony, która zginęła w 2022 roku podczas zjazdu z Manaslu. Morrison i Hilaree Nelson stanowili wyjątkową parę narciarzy, wspólnie zjechali między innymi jako pierwsi z Lhotse w 2018 roku, pokonali na nartach ścianę Messnera na Denali, zjechali z Papsura Peak w Indiach. Morrison zjechał również z Cho Oyu, a w zeszłym roku jako pierwszy z Trango Tower.
Morrison wybiera zawsze trudne i atrakcyjne linie zjazdowe. Tak jest i w tym przypadku. Ekstremalnie stromy Kuluar Hornbeina wydaje się wyzwaniem narciarskim najwyższej klasy, trudnym pod względem technicznym i niebezpiecznym. Nie mamy potwierdzenia co do „strategii tlenowej”, jednak w przeszłości Morrison nie stronił od butli, skupiając się na ambitnych celach narciarskich. Z dodatkowego tlenu korzystał na przykład na Lhotse.
Morrison rozpoczął już rotacje aklimatyzacyjne na drodze wejścia – wspina się drogą normalną od północnej strony, która wiedzie przez Północno-wschodnią Grań. Tradycyjnie zakłada się na niej trzy obozy. Ekipa Morrisona dotrała już do dwójki.
W wyprawie bierze udział Jimmy Chin, reżyser Free Solo. Będzie kręcił film z tej przygody. Budżet jaki otrzymał od National Geographic Society i marki The North Face przekracza milion dolarów. Warto pamiętać, że Chin jest nie tylko zdobywcą Oscara, ale między innymi sam zjechał na nartach z Everestu w 2006 roku w towarzystwie Kit i Roba DesLauriersów.
W wyprawie bierze udział również przewodnik IFMGA Pemba Gelje Sherpa, który jest również świetnym narciarzem i zdobywcą FKT na Manaslu (niedługo później pobił go Tyler Andrews).
Morrison marzy o Kuluarze Hornbeina, ale wszystko zależeć będzie od warunków. W grę wchodzi również Kuluar Nortona.
Podczas zeszłorocznej próby Amerykanie odnaleźli szczątki Andrew Irvine’a, partnera George’a Mallory’ego. O tym głośnym odkryciu, które ożywiło trwającą od lat debatę na temat tego, czy Irvine i Mallory mogli dotrzeć na szczyt przed swoją śmiercią, przeczytacie tutaj.
MG
Źródła: Andrzej Bargiel, PZA FB, ExplorersWeb
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

