Spis treści
Zaledwie sześć dni po genialnym solo na Cerro Torre Colin Haley znalazł w sobie siłę na jeszcze jedną świetną wspinaczkę. Bo w Patagonii nie marnuje się „okien”.
***
Haley (41) restował sześć dni i czuł jeszcze lekką niechęć do wspinania, płynącą z poczucia zasłużonego odpoczynku. Niemniej, jak sam podkreśla, gdy w burzliwej Patagonii pojawia się okno pogodowe, żal go nie wykorzystać. Zresztą nie był to pierwszy raz, gdy mocne przejścia padały tu w odstępie zaledwie kilku dni.
Colin Haley – pierwsze zimowe solo na Aguja Standhardt
Aguja Standhardt to najmniejsza wieża w grupie Cerro Torre, w skład której obok głównego szczytu wchodzą jeszcze Torre Egger i Punta Herron. Amerykanin obrał za cel drogę Exocet (WI5, 5.9, 500 m), którą zrobił już wcześniej, jako pierwszy solo, w listopadzie 2010 roku (patagońska wiosna).
Drogę pierwsi w ogóle przeszli Amerykanie Jim Bridwell, Greg Smith i Jay Smith w 1988 roku, ale warto zaznaczyć, że linię znaleźli Sebastian de la Cruz (Argentyna) i Pedro Lüthi (Szwajcaria), którzy zaledwie kilka dni wcześniej zawrócili po pokonaniu dwóch z czterech wyciągów w kominie – wyjątkowo feralnie, bo ze względu na brak sprzętu.
Tym razem Haley przeszedł drogę przed 22 września, czyli jeszcze w trakcie kalendarzowej zimy na półkuli południowej. Tym samym jest to pierwsze solowe i zimowe przejście Exocet.
Colin Haley komentuje przejście:
Wciąż ekstremalnie zmęczony, zaciągnąłem do pomocy Maxiego Abasto, który pomógł mi przetransportować część sprzętu pierwszego z dwóch dni podejścia. 19 września zacząłem leniwie, wystartowałem z biwaku, przeszedłem lodowiec, dotarłem na przełęcz. W drogę wszedłem o 9:00. W 2010 roku żywcowałem spore fragmenty, w tym kluczowy wyciąg w kominie lodowym. Teraz, 15 lat starszy i nieco mądrzejszy, asekurowałem się niemal wszędzie, poza najłatwiejszymi fragmentami. To jest oczywiście niestety czaso- i energochłonne. Wspinaczka w górę i w dół, a do tego zmęczenie po poprzedniej akcji sprawiły, że odczułem tę przygodę przede wszystkim jako wyzwanie bardzo wytrzymałościowe.
I dodaje:
Ta wspinaczka była bez wątpienia dużo łatwiejsza, i mniej wyjątkowa, niż ta na Cerro Torre. Czyli taka trochę anty-kulminacja. Choć zdecydowanie nie nazwałbym jej łatwą, to jednak najbardziej satysfakcjonująca część tego doświadczenia było to, jak zrelaksowany i swobodny się czułem, w porównaniu do przejścia sprzed 15 lat.
Exocet – inne ciekawe przejścia
Imponującym wyczynem było bez wątpienia przejście śp. Marc-André Leclerca we wrześniu 2015 roku. Młody Kanadyjczyk pokonał drogę jako drugi solo i jako pierwszy free solo, dodatkowo startując niskim i trudnym wariantem – Tomahawk (M7, WI6). Dokonał tego zaledwie kilka dni po równonocy wiosennej dla półkuli południowej, czyli tuż po zakończeniu patagońskiej zimy. Haley porównuje te przejścia:
Moja wspinaczka miała miejsce zaledwie kilka dni przed końcem zimy, a Marc-André’a zaledwie kilka dni po, więc oczywiście kalendarzowa różnica jest niewielka. W tym przypadku jednak jestem przekonany, że wspinałem się w warunkach znacznie bardziej zimowych niż Marc-André, więc nie mam wątpliwości mówiąc o pierwszym zimowym solo. Jednak to wcale nie znaczy, że moja wspinaczka była trudniejsza, wręcz przeciwnie, myślę, że trudność dodana przez niski start jest prawdopodobnie większa, niż ta dodana przez zimowe warunki.
Dla Haleya jednak największym wyczynem i inspiracją do jego pierwszej solowej wspinaczki tą drogą było przejście Tommiego Bonapace’a, który w kwietniu 1994 roku (nie było jeszcze prognoz pogody i El Chaltén), pokonał większą część Exocet solo. Mimo że nie ukończył drogi, dotarł do końca lodowych kominów, skąd musiał zawrócić z powodu burzy. Od szczytu dzielił go jeden wyciąg mikstowy, łatwe pole śnieżne i szczytowy grzyb lodowy. Jak podaje Pataclimb.com, Bonapace „wspinał się free solo ciągnąć za sobą 100-metrową linę i robiąc tylko krótkie przerwy na papierosa i holowanie wora”.
MG
źródła: Colin Haley Instagram, Climbing, Pataclimb.com
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA


